Ilona Felicjańska ponownie opowiedziała o burzliwym związku, który, jak przyznała, miał destrukcyjny wpływ na jej życie. W najnowszej rozmowie wróciła do doświadczeń związanych z przemocą fizyczną i psychiczną, a także wyjaśniła, dlaczego przez długi czas nie mówiła otwarcie o tym, co przeżywała.
W przeszłości w mediach społecznościowych pojawiały się wpisy Ilony Felicjańskiej, w których sygnalizowała, że potrzebuje pomocy. Była modelka publikowała dramatyczne komunikaty dotyczące sytuacji w domu, wspominała również o policyjnych interwencjach. Jak wyjaśniła w rozmowie z Żurnalistą, tamte wpisy nie były przemyślaną próbą publicznego ujawnienia wszystkich szczegółów jej sytuacji. Miały raczej odzwierciedlać emocje osoby znajdującej się w głębokim kryzysie. Jak relacjonowała, miała również usłyszeć groźby ze strony ówczesnego partnera Paula, który podczas rozmowy telefonicznej, będąc pod wpływem alkoholu, miał zapowiedzieć, że ją zniszczy, jeśli będzie opowiadać o ich relacji.
Podczas rozmowy Felicjańska zwróciła uwagę na skomplikowane mechanizmy emocjonalne, które mogą towarzyszyć związkom naznaczonym przemocą. Opisała sytuację, w której intensywne uczucie i piękne wspomnienia przeplatają się z doświadczeniami powodującymi cierpienie. W jej ocenie właśnie takie przeciwieństwa mogą sprawiać, że odejście staje się wyjątkowo trudne. - Moją częścią jest nie tylko uzależnienie, ale też przemoc. Jeżeli trafiasz na niesamowitego, inteligentnego narcyza, osobę o osobowości narcystycznej, którą bardzo kochasz, a jednocześnie jesteś uwikłana w uzależnienia i okazuje się, że on ma zaburzenia osobowości borderline… - opowiadała.
Osoba zrobi wszystko, żeby ci pokazać największą możliwą miłość po to, żeby później niszczyć cię i udowadniać sobie, że ty jednak nie odejdziesz. To jest takie: "nienawidzę cię, nie odchodź"
- powiedziała Felicjańska.
Ilona Felicjańska przyznała, że zanim sama znalazła się w podobnej sytuacji, nie potrafiła zrozumieć, dlaczego kobiety pozostają z partnerami stosującymi przemoc. Wydawało jej się, że rozwiązaniem jest po prostu odejście. Dopiero osobiste doświadczenia pozwoliły jej dostrzec, jak skomplikowane mogą być emocje i zależności towarzyszące takim relacjom. - Zawsze myślałam: jak kobieta może chcieć być z mężczyzną, który ją bije? Przecież powinna po prostu odejść. I być może musiałam tego doświadczyć, żeby zrozumieć, na czym to polega (...) - stwierdziła.
Dostałam przepiękne życie z tym człowiekiem, tylko jednocześnie było ono tak destrukcyjne, że o mało nie umarłam. Ta relacja to nie był tylko alkohol, bo było w niej dużo trzeźwości, podróży, teatru i muzeów. I właśnie dlatego byłam w tym pogubiona - po tym, co było złe, ciągle chciałam wracać do tego pięknego, którego też było bardzo dużo
- tłumaczyła Felicjańska.
Dziś była modelka podkreśla, że znajduje się w innym miejscu niż w czasie, gdy publikowała w internecie rozpaczliwe wpisy. Po terapii społecznościowej i uporządkowaniu spraw osobistych chce wykorzystać własne doświadczenia, by zwrócić uwagę na problemy uzależnienia, depresji i przemocy. Felicjańska zapowiedziała również książkę poświęconą tym zagadnieniom. Planuje ponadto spotkania edukacyjne z kobietami mieszkającymi w mniejszych miejscowościach, podczas których chciałaby mówić o mechanizmach utrudniających wyjście z destrukcyjnych relacji.
Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie: Ogólnopolskie Pogotowie "Niebieska Linia"
Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.
Sikorski i Przydacz ostro starli się o Nawrockiego. "Postępowanie budzi najniższe instynkty"
Anna Wendzikowska zawstydziła Leonardo DiCaprio. "Zmieszał się"
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Na grobie Hanki Bielickiej stoi kot w kapeluszu. Ale uwagę zwraca napis na ozdobie
Nawrocki reklamuje podcast "bez zbędnych hamulców". Przesadził? "Na miłość boską, prezydent to nie influencer"
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Radosław Krzyżowski od 27 lat jest mężem znanej aktorki. Jej twarz kojarzą miliony widzów