Książulo rozczarowany wizytą w kebabie Friza. "Bułka nie widziała nawet tostera". To nie koniec minusów

Książulo ponownie zawitał do lokalu z kebabem Friza, by spróbować wprowadzonej do menu opcji gemuse. Jak influencer ocenił serwowane danie? Zachwytów nie było.
Książulo, Friz
Fot. Youtube.com/książulo, KAPiF

Wiele gwiazd decyduje się na otwarcie lokali gastronomicznych, a wśród nich znalazł się również Friz, który sygnuje swoim nazwiskiem sieć lokali Viral Kebab. Książulo już wcześniej miał okazję zjeść dania serwowane u słynnego youtubera i wówczas wydał pozytywną opinię. Gdy jednak dowiedział się, że do menu trafił kebab w stylu gemuse, nie mógł przejść obok tego obojętnie i ponownie udał się do lokalu Friza. Nie był jednak zachwycony tym, co otrzymał.

Zobacz wideo Restauratorzy drżą przed Książulem? Moran zabrał głos

Książulo zjadł kebaba w lokalu Friza. To mu się jednak nie spodobało

Książulo postanowił przetestować kebaba gemuse w lokalu w Katowicach. Ten rodzaj dania pochodzi z Berlina i oprócz klasycznych dodatków ma w sobie również grillowane warzywa oraz ser. Już na wstępie influencer zwrócił uwagę na bułkę, która nie przypadła mu do gustu. - Bułeczka jest puchata, ale będzie tylko miękka. Bez sezamu, bez czarnuszki, taka po prostu goła pszenna buła. Zero chrupnięcia, po prostu mięczak. Mocno zapycha ta buła. A kurczak jest suchawy. Widziałeś, czy oni tostują w ogóle tę bułkę? (...) Buła to największy minus. Suchy kurczak, jak dostanie sosu, to nie jest taki zły. (...) Ta bułka nie widziała nawet tostera. Jest nieprzyjemna - komentował z niezadowoleniem. 

Książulo docenił jednak sosy, które mu zaserwowano. - Sosy są niezłe, to są po prostu spoko sosy do kebaba. To, co ma tam palić, to delikatnie pali - stwierdził, choć dodał, że nie czuć w daniu sosu orzechowego, co go nieco zawiodło. - Te warzywa takie oklapnięte. Dużo minusów - ocenił. Kebab gemuse od Friza ostatecznie nie zwalił więc youtubera z nóg.

Książulo odwiedza lokale w całej Polsce, a restauratorzy drżą. Michel Moran odniósł się do sprawy

Wielu restauratorów obawia się wizyty Książula, gdyż jego opinia potrafi mocno wpłynąć na odbiór lokalu i liczbę gości. W rozmowie z reporterem Plotka Michel Moran zauważył, że martwić się o to powinni ci właściciele lokali, którzy nie są w porządku wobec klientów. - Myślę, że restauratorzy nie powinni się go bać. Jeżeli restaurator jest uczciwy i robi swoje dobrze, to obojętnie, czy Książulo wpadnie przypadkowo, czy też nie, powinien być zadowolony - mówił nam Moran. - Uważam, że bać się może ktoś, kto na pizzę daje dwa plasterki salami, tak jak już to widzieliśmy, albo do kebaba wkłada stare mięso - dodał. 

Więcej o: