Zaczęło się od niewinnego newsa. Chwilę później prowadzący TVN24 płakali ze śmiechu

Telewizja na żywo rządzi się swoimi prawami. Tym razem przekonała się o tym dziennikarka TVN24, gdy prowadziła poranny program.
Justyna Kosela
Fot. Instagram.com/tvn24.pl

Wpadki i zabawne sytuacje w telewizji na żywo są już codziennością. Rankiem 10 września widzowie TVN24 byli świadkami kolejnego, małego incydentu na wizji. Prowadzący program "Wstajesz i wiesz" nie mogli powstrzymać się od śmiechu, gdy dziennikarka zaczęła mówić o doniesieniach na temat zawodów psów w Stanach Zjednoczonych.

Zobacz wideo Kraśko widzi następców Andrzeja Morozowskiego wśród młodszego pokolenia dziennikarzy informacyjnych? Padły nazwiska

Justyna Kosela nie kryła rozbawienia. To wydarzyło się na żywo w studiu TVN24

Prowadzący poranny program - Justyna Kosela, Maja Popielarska oraz Rafał Wojda prezentowali newsy z całego świata. Pierwsza z dziennikarek na pewnym etapie zaczęła opowiadać o niedawno zorganizowanych w Canterbury Park w stanie Minnesota w Stanach Zjednoczonych zawodach "Top Dog". Sytuacja, która przydarzyła się na wydarzeniu, bardzo rozbawiła Koselę, która mówiąc o zajściu z udziałem buldoga, zaczęła nagle się śmiać. 

- Stany Zjednoczone, Minnesota i buldog, który wślizgnął się na metę - dosłownie, bo w czasie psich wyścigów, na finiszu, po tym, jak został sfaulowany przez psa biegnącego obok... całą swą psią potęgą... - komentowała na wizji dziennikarka, przerywając jednak wypowiedź i śmiejąc się wraz ze współprowadzącymi. Nagranie z całej sytuacji prędko pojawiło się w mediach społecznościowych TVN24. "W telewizji na żywo bywają i takie poranki" - podpisano zabawny urywek programu.

 

Ta wpadka w TTV również mogła rozbawić. Stacja musiała zareagować

Przypomnijmy, że inna zabawna sytuacja w telewizji na żywo miała również miejsce na początku sierpnia. Wówczas na ekranach telewidzów pojawiła się dość nietypowa prognoza pogody. Uwadze internautów nie umknęło, że na mapie Polski przy Trójmieście widniało aż 161 stopni Celsjusza. W tym samym czasie w innych regionach kraju wartości sięgały od 13 do 20 stopni.

Podczas gdy użytkownicy śmiali się w sieci z tego incydentu, stacja postanowiła odpowiedzieć. "Wiemy, wiemy - przesadziliśmy... Ale trzymajcie się tam w tym Trójmieście!" - napisano pod postem na oficjalnych profilach TTV, zamieszczając do tego screena z programu. Więcej przeczytacie w artykule: "'Trzymajcie się tam w tym Trójmieście'. TTV tłumaczy się z komicznej wpadki".

Więcej o: