Zabójstwo 21-letniej aktorki wstrząsnęło USA. Po tej tragedii zmieniono prawo

Rebecca Schaeffer mogła być jedną z ikon Hollywood. Nikt nie mógł przewidzieć, że w wieku zaledwie 21 lat jej życie zostanie brutalnie przerwane. Tragiczna śmierć początkującej aktorki przełożyła się jednak ostatecznie na ważne zmiany systemowe. Poznajcie jej historię.
Rebecca Shaeffer
Fot. Youtube.com/ABC News

Rebecca Schaeffer dorastała w Eugene, w stanie Oregon. Od najmłodszych lat jej rodzice wierzyli, że dziewczyna osiągnie w przyszłości coś wielkiego. Choć początkowo nie chcieli się zgodzić na wyjazd córki z rodzinnych stron, to już w wieku 16 lat nastolatka wyruszyła do Nowego Jorku, z nadzieją rozkręcenia kariery w show-biznesie. Walcząc na castingach, ostatecznie w 1986 roku przyciągnęła uwagę producentów i otrzymała rolę w popularnym sitcomie "My Sister Sam", w którym wcieliła się w postać Patty Russell. Rebecca nie wiedziała, że zdobytą w dość szybkim czasie sławę przypłaci własnym życiem. 

Zobacz wideo Dlaczego Fajbusiewicz nadal pracuje przy sprawach kryminalnych? "Jak to wygaszę, to zgasnę"

Wróżono jej świetlaną przyszłość. Rebecca Schaeffer zginęła z rąk zabójcy

W kolejnych latach kariera Rebekki powoli się rozkręcała. Aktorka miała już na koncie kilka ról, jednak wciąż najbardziej rozpoznawalna była za sprawą "My Sister Sam". Już w Los Angeles, w połowie 1989 roku, 21-letnia Shaeffer miała niebawem przygotowywać się do castingu do produkcji, która mogła być przełomowa dla jej kariery - "Ojcu chrzestnym III". 18 lipca do drzwi młodej aktorki zapukał mężczyzna. Otworzyła mu, sądząc, że jest on listonoszem dostarczającym jej scenariusz filmu. Mężczyzna, podając się za fana, wręczył on Rebece list, który niegdyś sama mu wysłała, po czym odszedł. Zaskoczona Shaeffer miała podać rzekomemu wielbicielowi rękę, podziękować i poprosić, by więcej nie przychodził do jej domu. Mężczyzna pojawił się jednak u progu jej drzwi godzinę później. 

Aktorka, nieświadoma, z kim ma do czynienia, otworzyła drzwi. Mężczyzna wymierzył broń w jej pierś i bez chwili zastanowienia strzelił. Pytając, dlaczego to zrobił, Rebecca osunęła się na ziemię. Sprawca od razu zniknął z miejsca zdarzenia. Na pomoc 21-latce ruszył jej sąsiad, który wezwał pogotowie. Niestety, Shaeffer zmarła po 30 minut po tym, jak trafiła do szpitala. 

Zabójstwo Rebekki Schaeffer było lepiej zaplanowane, niż sądzono

Podejrzanego w sprawie ujęto już następnego dnia. Roberta Johna Bardo zatrzymano w Tucson, w Arizonie, skąd pochodził. 19-latek w dzieciństwie był ofiarą przemocy domowej, a na przestrzeni lat zdiagnozowano u niego problemy natury psychicznej. Jak się okazało, przejawiał on oznaki niezdrowej fascynacji Rebeccą. Śledczy odkryli, że Bardo był stalkerem młodej aktorki. Na jaw wyszło wówczas, że w przeszłości dwa razy udał się na plan "My Sister Sam", przynosząc Schaeffer kwiaty i prezenty. Ochrona go jednak odsyłała. Narastająca wewnątrz Bardo frustracja została wzmożona tym, iż uwierzył on, że z gwiazdą ekranu łączy go pewnego rodzaju "specjalna więź".

"Miłość" Bardo do Shaeffer z czasem przerodziła się w nienawiść. Punktem kulminacyjnym okazała się rola aktorki w filmie "Klasowo-łóżkowe potyczki w Beverly Hills". W jednej ze scen Rebecca jest widoczna w odważnej stylizacji. To właśnie ten obraz miał w oczach Roberta przelać czarę goryczy, gdyż stał się o aktorkę po prostu zazdrosny. "Stała się jak wszystkie inne hollywoodzkie d****i" - napisał w liście do swojej siostry. To właśnie wtedy postanowił zamordować 21-latkę.

Bardo zatrudnił w pierwszej kolejności prywatnego detektywa, który za sprawą danych w DMV (Departamencie Pojazdów Mechanicznych) ustalił, gdzie mieszka Shaeffer. Robert następnie zdobył broń oraz wyruszył do Los Angeles. Rankiem 18 lipca stanął przed drzwiami jej mieszkania. 

Śmierć Rebekki Schaeffer wpłynęła na ważne zmiany w prawie

Mimo iż obrona przekonywała w sądzie, że Bardo zmagał się z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, w 1991 roku został on skazany na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Został uznany za winnego morderstwa pierwszego stopnia. Odbywa on karę w Avenal State Prison w Kalifornii. Sprawa tragicznej śmierci Rebekki Schaeffer nie zakończyła się jednak wraz z jego skazaniem. 

Historia aktorki poruszyła opinię publiczną. Oburzenie wywołała kwestia ochrony prywatnych danych. Fakt, że detektyw z łatwością ustalił, gdzie mieszka Shaeffer, i poinformował o tym Bardo, zszokował ludzi. Tragedia zwróciła też uwagę przede wszystkim na problem stalkingu. W 1989 roku to określenie nie nosiło takiego samego znaczenia prawnego, jak obecnie. Tragedia z 18 lipca mocno to jednak zmieniła. Jeszcze w 1990 roku w Kalifornii wprowadzono przepisy kryminalizujące stalking, a w kolejnych latach nad tą samą kwestią pochyliły się również kolejne stany.

Więcej o: