Jego występ dla młodzieży na Bemowie wywołał skandal. Jest odpowiedź Eryka Moczko

Eryk Moczko wystąpił na koncercie "Back to School" dla młodzieży, co wzbudziło spore kontrowersje ze względu na teksty jego utworów. Raper postanowił zareagować na aferę.
Eryk Moczko
Fot. TikTok/@meloradio.official, Instagram/@eryk.moczko

4 września przed Urzędem Dzielnicy Bemowo odbył się koncert "Back to School", który skierowany był do młodzieży. Jedną z gwiazd wydarzenia był Eryk Moczko - znany z grupy Dresscode. Teksty utworów rapera często nawiązują do imprezowego stylu życia, relacji miłosnych czy do seksu. Internauci byli oburzeni występem Moczko na imprezie dla młodzieży. "Co za skandaliczne teksty ze sceny! Wydział Kultury zorganizował coś takiego?", "To jest kpina i za publiczne pieniądze... a pod sceną kilkuletnie dzieci..." - pisali. Teraz sam raper postanowił odpowiedzieć na zarzuty, publikując utwór "I love Bemowo".

Zobacz wideo Kaeyra bez tego nie wyjdzie na scenę. Woda kokosowa to początek

Eryk Moczko odniósł się do kontrowersji po występie. To pojawiło się w jego utworze

Nowy utwór Eryka Moczko - "I love Bemowo" - pojawił się na YouTubie 11 września. Choć skupia się w nim na miłości do ukochanej, nie zabrakło nawiązania do dzielnicy Warszawy, na której odbył się wspomniany koncert. Padają tam takie teksty jak: "Zachodzi słońce, chodzę po Bemowie. Wszędzie dobrze, ale sama wiesz. Duże bloki dają duży cień, małe kroki mają duży cel". W dalszej części piosenki Moczko wspomina o urzędach: "Krążą o nas legendy, wpływają skargi na urzędy. A my tak jak dwa jelonki, niech to nigdy się nie kończy". 

To nie był jednak koniec utworu. Po tym, jak wychwalał w nim urodę partnerki, postanowił nawiązać do kontrowersyjnego występu. "Powiedz, za czym tęsknisz. Ja tęsknię tylko za tamtym wieczorem na Bemowie. Wiesz którym, mała. Tym, kiedy rzuciłem cztery k***y w czterech zdaniach" - pada w tekście. 

Eryk Moczko poprzez utwór chce wesprzeć zbiórkę charytatywną

W opisie nowego utworu pojawiła się informacja, że raper postanowił wykorzystać rozgłos i wesprzeć zbiórkę charytatywną. "Z uwagi na rozgłos, który pojawił się wokół mnie w ostatnich dniach, stwierdziłem, że wykorzystam go w dobry sposób. Dorzucam więc swoją cegiełkę, a cały zarobek z wyświetleń przeznaczę na zbiórkę ratującą Mikołaja. Dziękuję, że jesteście" - przekazał. Na InstaStories Eryk Moczko pokazał, że sam wpłacił 7777 zł. "Wracam do roboty i czekam na konsekwencje" - dodał, czym nawiązał do oświadczenia organizatora koncertu na Bemowie, które znajdziecie tutaj: Skandal po koncercie Eryka Moczko dla młodzieży. Bemowo zapowiada konsekwencje

Więcej o: