Andrzej Mountbatten-Windsor jest nazywany przez media czarną owcą brytyjskiej rodziny królewskiej. Wszystko przez powiązania z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Syn królowej Elżbiety II został odsunięty od monarchii - pozbawiono go tytułów i przywilejów. BBC ujawniło, że materiały, które obciążały byłego księcia, trafiły do wysokiego rangą urzędnika Pałacu Buckingham już w 2020 roku. Dokumentacja miała zawierać korespondencję mailową, która mogła rzucać nowe światło na relacje księcia z amerykańskim finansistą, a także na jego działalność w czasie, gdy reprezentował Wielką Brytanię jako specjalny wysłannik ds. handlu. W rozmowie z Plotkiem ekspertka ds. rodziny królewskiej opowiedziała o tym, jak nowe informacje mogą wpłynąć na wizerunek brytyjskiej monarchii. To powiedziała nam Gabriela Czernecka, która prowadzi autorski podcast "Royal Story. Królewska Historia".
Ekspertka wskazała, że problemem nie jest już sam skandal wokół byłego księcia, ale to, iż królowa Elżbieta, a później również król Karol mogli mieć świadomość, czego dopuszczał się Andrzej Mountbatten-Windsor. - Myślę, że dla brytyjskiej monarchii największym zagrożeniem jest dziś nie sam skandal, lecz wrażenie, że instytucja mogła wiedzieć więcej, niż wcześniej przyznawano, a mimo to nie podjęła zdecydowanych działań. To podważa jeden z jej głównych fundamentów - zaufanie społeczne - zauważa Czernecka.
- Najciekawszy jest tutaj właśnie wątek instytucjonalny. Sam Andrzej od lat jest obciążeniem dla monarchii i jego reputacja jest już w dużej mierze utracona. Natomiast zarzut, że Pałac mógł posiadać istotne informacje i nie reagować, uderza bezpośrednio w wiarygodność całej instytucji, a to dla monarchii jest znacznie groźniejsze niż kolejny skandal jednego członka rodziny królewskiej - wyjaśnia.
Czernecka w rozmowie z Plotkiem zauważyła, że royalsi wychodzili już wielokrotnie z kryzysów. Problemem jest jednak spadek zaufania. - Czy osłabi to pozycję monarchii? Krótkoterminowo raczej nie zagrozi jej istnieniu. Windsorowie wielokrotnie wychodzili już z poważnych kryzysów wizerunkowych: związanych z Dianą, rozwodami Windsorów czy śmiercią królowej. Te wydarzenia pokazywały odporność instytucji, ale każdy kolejny skandal stopniowo uszczupla jej kapitał zaufania - tłumaczy.
Ekspertka ujawniła również, co może być największym ryzykiem dla Pałacu Buckingham. - Może też pogłębić sceptycyzm części opinii publicznej, szczególnie młodszych Brytyjczyków, i wzmacniać pytania o przejrzystość oraz odpowiedzialność tej instytucji. A w przypadku monarchii właśnie utrata autorytetu jest największym ryzykiem, bo jej siła opiera się przede wszystkim na społecznym zaufaniu - podsumowała.
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy