Nietypowy napis na pasku w "Dzień dobry TVN". Internauci byli pewni, że to wpadka

W środowym wydaniu "Dzień dobry TVN" pojawił się nietypowy pasek, który szybko przykuł uwagę widzów. Jak się okazuje, jego treść miała konkretne uzasadnienie i nie była przypadkowa.
Sandra Hajduk-Popińska, 'Dzień dobry TVN'
Fot. KAPiF.pl, 'Dzień Dobry TVN'/screenshot

Wpadki w programach na żywo zdarzają się dość często. Choć producenci i prowadzący starają się ograniczyć je do minimum, zawsze istnieje ryzyko, że w trakcie transmisji coś zakłóci jej przebieg. Niekiedy zawodzi technologia, a innym razem źródłem kłopotów są nieprzewidywalni goście, nad którymi trudno zapanować. Tym razem głośno zrobiło się o nietypowym pasku w "Dzień dobry TVN". Okazuje się, że napis wcale nie był przypadkowy. 

Zobacz wideo Program Młynarskiej w TVN Style tylko podżegał konflikty? "Manipulacyjne i fałszywe"

"Dzień dobry TVN". Ten pasek widzowie zapamiętają na długo 

3 czerwca w "Dzień dobry TVN" wyemitowano materiał, w którym rozmawiano o nowotworach piersi. W pewnym momencie na ekranie pojawił się pasek, na którym znalazło się dosyć nietypowe zdanie. "Darmowe cy*ki na NFZ". Zazwyczaj w programach śniadaniowych unika się takich bezpośrednich i dosadnych określeń. Producenci operują bardziej neutralnym i stonowanym językiem. Nic więc dziwnego, że sytuacja szybko została zauważona i skomentowana w sieci.

Napis jednak nie był przypadkowy. Nawiązywał do historii jednej z pacjentek, która z uwagi na wysokie ryzyko zachorowania na nowotwór zdecydowała się na obustronną mastektomię z rekonstrukcją piersi. Gdy opowiadała o operacji, którą przeszła, nazywała ją "darmowymi cy*kami na NFZ". - Zrobiłam to celowo, żeby tytuł był troszkę kontrowersyjny i zachęcał do dalszego oglądania. W tych filmikach później oczywiście tłumaczyłam, że to jest operacja profilaktyczna i ogólnie wiąże się to z profilaktyką nowotworową - mówiła. 

"Dzień dobry TVN" ma swojego mistrza wpadek. Jest nim Marcin Prokop 

Marcin Prokop doskonale wie, że telewizja na żywo rządzi się swoimi prawami, a w porannym paśmie może wydarzyć się tak naprawdę wszystko. Prezenter ma za sobą kilka spektakularnych wpadek, które do dziś bawią widzów. Nie tak dawno złamało się pod nim krzesło. Podczas omawiania tematu "Jak oszukać umysł? Sekrety iluzjonisty" do studia "Dzień dobry TVN" został zaproszony specjalny gość, który chciał, by prowadzący na własnej skórze przekonali się, jak działa złudzenie umysłu.

Posadził Prokopa i Wellman na krzesłach, zawiązał im oczy i kazał się zrelaksować. Dosłownie sekundę później Marcin Prokop zaliczył spektakularny upadek. - Zrelaksowałem się chyba za bardzo. Co się stało? To była ta sztuczka? Czy jestem w niebie? (...) Siłą umysłu pokonałem stołek - żartował Prokop. - Chyba nie umysłu, tylko pupą - wtrąciła się Wellman. Pod nagraniem z całego zajścia szybko zaroiło się od komentarzy rozbawionych widzów. "Duet idealny", "Na was to zawsze można liczyć" - pisali. 

Więcej o: