Opozda i Królikowski 17 kwietnia spotkali się na rozprawie rozwodowej. Tak się zachowywali

17 kwietnia odbywa się kolejna rozprawa rozwodowa Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego. Tym razem obydwoje pojawili się w sądzie.
Opozda i Królikowski przybyli rozprawę rozwodową. Nawet się nie przywitali
Fot. KAPIF

Joanna Opozda i Antek Królikowski byli parą, która przyciągała uwagę mediów. W 2021 roku pobrali się i w lutym 2022 roku doczekali się syna. Jeszcze przed jego narodzinami doszło do rozstania, ale do dziś nie udało im się uzyskać rozwodu. 17 kwietnia ponownie pojawili się na sali sądowej.

Zobacz wideo Królikowski otworzył się na temat bycia ojcem. Zapytaliśmy o "Ranczo"

Joanna Opozda i Antek Królikowski pojawili się w sądzie. To ostatnia rozprawa rozwodowa?

Pierwsza rozprawa odbyła się w lutym 2024 roku, zaś jedna z ostatnich miała miejsce w listopadzie 2025 roku - Joanna Opozda się na niej nie stawiła. Tym razem oboje zainteresowani przyszli do Sądu Okręgowego na warszawskiej Woli. Aktorkę zobaczyliśmy w białym garniturze w asyście dwóch ochroniarzy oraz prawników. Aktor założył szarą marynarkę. Jemu również towarzyszył prawnik. Jak donosi Pudelek, (jeszcze) małżonkowie nawet się ze sobą nie przywitali. Królikowski rzucił jedynie do zgromadzonych "dzień dobry", nie konfrontując się z Opozdą. Według serwisu aktorka miała być w dobrym humorze. 

Joanna Opozda nauczyła syna jeździć na rowerze. Wspomniała o roli ojca

Vincent jest synem Opozdy i Królikowskiego. Aktorka nie ukrywa, że jest samodzielną mamą. Na początku kwietnia pokazała, jak nauczyła syna jeździć na rowerze. "Cztery lata temu mówili mi, że 'bez ojca się nie da'. Że są rzeczy, których samotna matka nie jest w stanie nauczyć swojego dziecka" - pisała w poście na Instagramie. "Pamiętam, jak wrzucałam tutaj jego pierwszy kroczek, który zrobił przy mnie. Dziś dodaję jego pierwszą jazdę na rowerze. Patrzę na niego i widzę spokój, radość i pewność. Ile razem przeżyliśmy złego i dobrego, wiemy tylko my" - przekazała w dalszej części wpisu. 

"Ale dziś wiem jedno, dziecko nie potrzebuje teorii, ani opowieści o tym, jak 'powinno być'. Potrzebuje kogoś, kto naprawdę jest. Codziennie. Bez wymówek. Kto kocha bezgranicznie. Można mówić różne rzeczy. A potem przychodzi życie i robi swoje" - zauważa Opozda. "Poczekajcie, aż nauczę go grać w piłkę nożną" - dodała

Więcej o: