Kontrowersyjna wizyta pary królewskiej w USA. Nocleg w Białym Domu wywołał burzę

Król Wilhelm Aleksander i królowa Maksyma w ramach wizyty w Stanach Zjednoczonych przyjęli zaproszenie na kolację w Białym Domu. Para spędzi tam również noc. Decyzja wzbudziła w holenderskich mediach burzliwą dyskusję.
Holenderska para królewska, Donald Trump, Melania Trump
Fot. REUTERS/Kevin Lamarque

Król Holandii, Wilhelm Aleksander i królowa Maksyma od 13 kwietnia przebywają w Stanach Zjednoczonych. Wizyta obejmuje szereg rozmów i spotkań, które mają na celu podtrzymanie relacji dyplomatycznych oraz wzmocnienie współpracy między państwami. W programie znalazła się także kolacja w Białym Domu. Jak donoszą zagraniczne media, królewskiej parze zaproponowano tam nawet nocleg. Zaproszenie zostało przyjęte, co wywołało w Holandii niemałe poruszenie. 

Zobacz wideo Donald i Donald. Iran - Kuba - Polska

Król Wilhelm Aleksander i królowa Maksyma spędzą noc w Białym Domu 

Wiele osób zastanawia się, czy z uwagi na ostatnie wypowiedzi i działania Donalda Trumpa, królewska para powinna przyjmować od niego jakiekolwiek zaproszenia. Henri Bontenbal - holenderski polityk i lider prawicowej partii CDA zauważył jednak, że odmówienie prezydentowi Stanów Zjednoczonych byłoby nierozsądne. "Jak postępować z liderami, którzy nie myślą i nie działają tak, jak byśmy tego chcieli? To oczywiście od dawna przedmiot debaty. Ale ignorowanie wszystkich, którzy myślą inaczej, jest nierozsądne" - zauważył.

Z kolei posłanka Partii Socjalistycznej Sarah Dobbe skrytykowała decyzję o przyjęciu zaproszenia. "Trump rozpoczął nielegalną wojnę, grozi sojusznikom NATO i zniszczeniem cywilizacji. Zawsze należy pozostawać w dialogu, ale okazywanie tak dużego zaszczytu poprzez umożliwienie naszemu królewskiemu małżeństwu noclegu wysyła niewłaściwy sygnał" - stwierdziła. Król działa jednak zgodnie z linią rządu. Przyjęcie zaproszenia nie oznacza poparcia tego, co robi Trump, lecz próbę utrzymania relacji z państwem uznawanym za strategicznego partnera Holandii.  

Zapytali Trumpa o przegraną Viktora Orbana. Wymowna reakcja 

Emocje po wyborach na Węgrzech jeszcze nie opadły. Nie jest tajemnicą, że w trakcie kampanii administracja Donalda Trumpa otwarcie popierała Viktora Orbana. Ten ostatecznie przegrał ze swoim głównym przeciwnikiem Peterem Magyarem. Partia TISZA zdobyła 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Do większości konstytucyjnej na Węgrzech potrzeba 133 mandatów. Po opublikowaniu wstępnych wyników reporterzy poprosili prezydenta USA o skomentowanie porażki Orbana. Ten jednak nie odpowiedział na ich pytania i zakończył rozmowę. 

Więcej o: