Poseł interweniuje po kontrowersyjnym odcinku "Mam talent!". "Gdzie była ochrona dziecka"?

Łzy dziesięcioletniego Miłosza Jaskuły w półfinałowym odcinku "Mam talent!" wywołały w sieci ogromne poruszenie. Sprawie przyjrzał się Marcin Józefaciuk. Poseł zapowiedział, że podjął już odpowiednie kroki.
Jurorzy 'Mam talent!', Marcin Józefaciuk
Fot. TVN/screenshot, KAPiF.pl

Ostatni odcinek "Mam talent!" odbił się w sieci szerokim echem. W najlepszej trójce znaleźli się Marcelina Runewicz, Miłosz Jaskuła oraz Piotr Iwanicki i Pati Alen. Głosami widzów do finału awansowała Marcelina Runewicz. O losie pozostałych uczestników mieli zadecydować jurorzy. Ostatecznie to Pati i Piotr przeszli do kolejnego odcinka. Dziesięcioletni Miłosz z nadmiaru emocji nie był w stanie powstrzymać łez. Kamery robiły zbliżenia na jego zapłakaną twarz, co nie spodobało się widzom przed telewizorami. Gdy jedni krytykowali produkcję za brak wrażliwości, inni zaczęli się zastanawiać, czy tego typu programy są odpowiednie dla tak młodych osób. Uwagę na ten problem zwrócił także poseł Marcin Józefaciuk. 

Zobacz wideo Lanberry odrzucili w The Voice of Poland. "Słabo się poczułam"

Marcin Józefaciuk nie wytrzymał po ostatnim odcinku "Mam talent!" 

"Długo się zastanawiałem, czy to napisać. Bo to nie jest 'kolejny temat z telewizji'. To jest historia dziecka. W popularnym programie telewizyjnym na scenę wyszedł dziesięcioletni chłopiec. Z pasją. Z talentem. Z marzeniem. A potem… rozpłakał się przed całą Polską. I coś mi w tym wszystkim bardzo nie pasuje. Bo to jest program oznaczony jako 12+. A na scenie mamy dziecko młodsze. Dziecko, które trafia w świat ocen, presji i decyzji 'tu i teraz'. I my mamy to oglądać jak rozrywkę?" - zastanawiał się we wpisie Józefaciuk. 

Poseł podkreślił, że nie ma pretensji ani do chłopca ani do jego emocji. Niezrozumiała jest jednak dla niego reakcja dorosłych. "Gdzie w tym wszystkim była granica? Gdzie była ochrona dziecka?" - pytał. Józefaciuk zdradził, że złożył już interpelację do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wnioski do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rzeczniczki Praw Dziecka. "To nie może się powtórzyć. Dziecko powinno wychodzić na scenę z marzeniem… a nie schodzić z niej ze łzami. I to jest dla mnie najważniejsze" - zaznaczył. 

Wpis Marcina Józefaciuka wywołał burzliwą dyskusję 

Pod postem posła zaroiło się od komentarzy. Zdecydowana większość zgadza się z tym, co napisał. "Pełna zgoda. To jest korba, co się robi z dziećmi w mediach. Tu trzeba powiedzieć stop. I znów mnie pan pozytywnie zaskoczył", "Dziękuję za tę reakcję, miałam podobne odczucia po obejrzeniu MT", "Brawo! Dobra decyzja. Kolejny dowód na to, że nie zmarnowałem swojego głosu" - czytamy. A wy co myślicie o całej sytuacji? 

Więcej o: