Patrycja Markowska i Jacek Kopczyński byli parą ponad 15 lat. Poznali się, gdy aktor był jeszcze żonaty, jednak zaczęli się spotykać dopiero po jego rozwodzie. Od kilku miesięcy pojawiają się doniesienia o problemach w ich związku, których sami zainteresowani konsekwentnie nie komentują. Jak donosiły media, aktor po wakacjach miał wyprowadzić się z domu. Teraz "Życie na gorąco" ujawnia, że chociaż mieszkają oddzielnie, nie przekreślili jeszcze swojej relacji. Tabloid opisał także, jak obecnie wyglądają relacje 14-letniego syna pary z rodzicami.
Jak informowała wcześniej Plejada, Patrycja Markowska i Jacek Kopczyński spędzili wspólnie wakacje nad Bałtykiem, jednak już na wyjeździe ich kontakt był ograniczony. Po urlopie aktor opublikował zdjęcie z synem Filipem i nie wspomniał o partnerce. Tuż po wakacjach wyprowadził się z domu na warszawskim Wilanowie i rzucił się w wir pracy.
Informator "Życia na gorąco" twierdzi, że jak na razie łączy ich tylko syn, jednak nie przekreślili jeszcze do końca swojej relacji. 14-latek dobrze dogaduje się z rodzicami, interesuje się światem filmu i chce iść w ślady ojca.
Podobnie jak rodzice jest wrażliwy. Chodzi do liceum filmowego. W przyszłości chciałby związać się z kinematografią. Lubił rozmowy z rodzicami, którzy mają podobne spojrzenie na świat i doskonale rozumieli jego wątpliwości i pytania z tym związane. Ostatnie wakacje spędził częściowo z ojcem i częściowo z mamą - dowiadujemy się.
Myślicie, że to już definitywny koniec ich związku?
Członek Kabaretu Nowaki zniknął z powodu choroby. Teraz grupa przekazała nowe wieści
Hanna Lis chce pożegnać się z nazwiskiem byłego męża. Jedno ją powstrzymuje
Rzeczniczka Trumpa zwolniona po pięciu dniach. Wrona wskazał coś gorszego niż wpadki
Reporter TV Republika zdenerwował się na wizji. Szok, co zrobił. "Ja se idę"
Po głośnej wypowiedzi na Jankowskiego wylała się fala krytyki. Teraz uderzył w celebrytów
Pazura ujawnił, ile dostaje za powtórki "Kilera". Aż trudno uwierzyć w te kwoty
Zaskakujące kulisy zwolnienia Katie Zacharii. Udzielała wtedy wywiadu
Po tym wyznaniu w "Azji Express" polały się łzy. Internauci nie wytrzymali. "No i płaczę"
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię