"Taniec z Gwiazdami" powrócił na ekrany na początku września. Po kilkumiesięcznej przerwie na sali treningowej pojawiła się Julia Wieniawa ze Stefano Terrazzino i Edyta Zając z Michałem Bartkiewiczem. Już w piątek zaprezentują efekty swoich ostatecznych ćwiczeń i dowiemy się, kto wygra 11. edycję programu. Stanie się to szybciej, niż pierwotnie planowały władze Polsatu.
"Taniec z Gwiazdami" za chwilę się zakończy. Zanim to się stanie, widzowie dowiedzą się, kto wytańczył kryształową kulę i sporą nagrodę pieniężną. Zawalczą o nią Edyta Zając z Michałem Bartkiewiczem i Julia Wieniawa ze Stefano Terrazino. Wygrana jednej z par będzie oznaczać, że to właśnie oni najlepiej poradzili sobie na parkiecie i zdobyli ogromne uznanie fanów, którzy zdecydowali się oddać na nich swój głos.
Zobacz też: "Taniec z Gwiazdami". Finał zobaczymy o wiele szybciej niż się spodziewaliśmy
Wiadomo, że 11. edycja "Tańca z Gwiazdami" nie przebiegała tak, jak pierwotnie było to zaplanowane. Już na początku roku widzowie mogli obejrzeć kilka odcinków programu, jednak w wyniku sytuacji w kraju i na świecie władze Polsatu zdecydowały się na zawieszenie show. Nie wiadomo było czy i kiedy odbędzie się finał programu.
Wielki powrót nastąpił na początku września. Z każdym odcinkiem malała liczba par - nie zawsze wynikało to jednak z tego, że zdobyli najmniej głosów widzów. Sylwester Wilk zrezygnował z udziału ze względu na zalecenia lekarskie (ostatecznie do niego powrócił przed finałem), z kolei Sylwia Lipka, Rafał Maserak, Bogdan Kalus i Lenka Klimentova musieli odizolować się od reszty uczestników.
Ostatecznie w związku z pogarszającą się sytuacją, zdecydowano się przesunąć termin finału na wcześniejszy. Dlatego to właśnie w piątek 23 października na parkiecie zobaczymy dwie finałowe pary - Edytę Zając i Michała Bartkiewicza oraz Julię Wieniawę i Stefano Terrazzino.
Okazało się, że nieszczęśliwe zbiegi okoliczności sprawiły, że finał "Tańca z Gwiazdami" pojawi się wcześniej, niż był to zaplanowane po powrocie na sale treningowe we wrześniu. Oświadczenie wydane przez Polsat brzmiało następująco:
W dziewiątym odcinku 11. edycji miały wystąpić cztery pary. Niestety na parkiecie nie zatańczyli Sylwia Lipka i Rafał Maserak , a decyzją widzów z programem pożegnali się Sylwester Wilk i Hanna Żudziewicz. Ten bieg wydarzeń oraz zdrowie i bezpieczeństwo naszych uczestników i pracowników, wpłynął na podjęcie przez producenta decyzji o przyspieszeniu emisji finałowego odcinka.
Tym samym jasne stało się, że finał "Tańca z Gwiazdami" odbędzie się jeszcze w październiku, a nie listopadzie, jak pierwotnie było to ustalone. Finał 11. edycji tanecznego show zobaczymy w piątek, 23 października o 20:05 w Polsacie lub później - na VOD programu.
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Nawrocki w Londynie mówił po angielsku. Specjalistka nie ma wątpliwości, czy zrobił postępy
Senyszyn zrobiła ranking byłych pierwszych dam. "Specjalnie się nie starały"
Preselekcje do Eurowizji w cieniu skandalu. Uczestnicy będą mieli pod górkę
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Były partner Janji Lesar wiruje na parkiecie. Uczy gwiazdę "Przyjaciółek"
Ekspertka nazwała wulgarny gest Trumpa "degradacją". Ale słowa o "szaleńcu" niepokoją bardziej
Stramowski zaskoczył wyznaniem o rozwodzie z Warnke. To dlatego się rozstali
Oto uczestnicy polskich preselekcji do Eurowizji. Są zaskakujące nazwiska!