Frycz zobaczyła, co jej narzeczony wyprawia z Miko. Tak to podsumowała

Olga Frycz nie kryje zainteresowania tym, co dzieje się na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Jak oceniła pierwszy taniec Alberta Kosińskiego i Izy Miko? Zobaczcie sami.
Olga Frycz, Albert Kosiński
Kapif

Pod koniec 2023 roku Olga Frycz podjęła przełomową decyzję - zapisała się na zajęcia taneczne i zaczęła intensywnie trenować z Albertem Kosińskim. Ta wspólna pasja szybko zbliżyła ich do siebie, aż w końcu zostali parą. 6 lutego powitali na świecie syna Jasia. Aktorka jest ogromnym wsparciem dla swojego partnera nie tylko w życiu, ale także w programie "Taniec z gwiazdami".

Zobacz wideo Miko pokazała się z mocnej strony. Jest przerażona jednym

Olga Frycz zobaczyła taniec Alberta Kosińskiego i Izy Miko. Tak go podsumowała

Od kilku edycji nie jest tajemnicą, że Olga Frycz bardzo wspiera Alberta Kosińskiego. Regularnie pojawia się na widowni "Tańca z gwiazdami", a zdjęcia pary uchwyciły wiele czułych momentów między nimi. 1 marca rozpoczęła się 18. edycja programu. Jak już wiadomo, Kosiński stworzył w nim parę aktorką Izą Miko. Frycz z pełnym zaangażowaniem kibicuje ukochanemu w drodze po Kryształową Kulę. "Przepiękny taniec" - napisała 39-latka pod nagraniem z pierwszego występu Miko i Kosińskiego. 

Internauci nie pozostali obojętni na komentarz aktorki i nie szczędzą pochwał wobec wsparcia, jakie ta okazuje swojemu partnerowi. "Zawsze, jak widzę jakie oparcie ma Albert w tobie, to się rozczulam! Cudowna relacja" - napisała jedna z internautek. Inni natomiast zgodzili się z Frycz, że taniec pary nr 8 był wyjątkowy. "To było mega", "Wzruszająco piękny" -  komentowali fani.

 Albert Kosiński o porodzie Olgi Frycz. "Cały czas płakałem"

Albert Kosiński towarzyszył Oldze Frycz podczas porodu, a o jego kulisach opowiedział "halo tu polsat". -Byliśmy przez cały czas razem. Bardzo się cieszę, że mogłem w ogóle uczestniczyć w tym i wspierać Olgę. Nie da się tego opisać - wyznał. - My tam po prostu z Olgą pełne skupienie. Chwila, moment, krzyk dziecka, podniosłem głowę. (...) Pierwszy zobaczyłem Jasia i mówię: to już. Ogromne szczęście. Bardzo dużo wzruszeń. Przez te pierwsze dwa, trzy dni cały czas płakałem - dodał, nie kryjąc emocji.

Tancerz podkreślił też, że obecność i spokój partnerki były dla niego ogromnym wsparciem. - Olga wprowadza we mnie taki spokój. I nie wiedziałem, jak to będzie po, czy ten spokój będzie. Oczywiście jestem bardzo ostrożny, ale... instynkt. Jakoś tak instynktownie człowiek się zabiera do tego wszystkiego. Wie, co ma robić. No i opieka - panie położne oraz lekarze w szpitalu. No niesamowite - podsumował w programie na żywo.

 
Więcej o: