Zbigniew Boniek od lat tworzy szczęśliwy związek ze swoją żoną Wiesławą. Para pobrała się w 1976 roku. "Wiesia jest stworzona dla mnie. Kiedy byłem młody, rozpierała mnie i buzowała we mnie ogromna energia. I żona umiała ją dobrze ukierunkować" - mówił swego czasu Boniek w rozmowie z "Galą". 12 czerwca małżeństwo obchodziło 50. rocznicę ślubu. Z tej okazji na profilu byłego piłkarza pojawił się sentymentalny wpis.
"Zaczęło się 12.06.1976 r. w USC w Bydgoszczy. 50 lat minęło jak jeden dzień. Viva Gruba" - napisał Zbigniew Boniek w najnowszym poście. Były piłkarz dołączył do niego dwa zdjęcia - jedno z młodości i jedno z teraźniejszości. Wiele osób z pewnością zastanawia się, dlaczego Boniek w ten sposób nazywa swoją żonę.
"Całe życie ona mówi do mnie 'Gruby', a ja do niej 'Gruba'. Wydaje mi się to bardzo sympatyczne" - żartował w jednym z wywiadów. Pod wpisem zaroiło się od gratulacji zachwyconych fanów. "Super! Pięknie razem wyglądacie", "Gratulacje. Pozazdrościć takiego stażu", "Wszystkiego najlepszego panie Zbyszku i 100 lat dla was", "Nic innego nie pozostało, jak życzyć kolejnych 50 lat" - pisali. Archiwalne zdjęcie znajdziecie w naszej galerii.
Lata temu Boniek udzielił obszernego wywiadu magazynowi "Playboy". W rozmowie zdradził, że wbrew pozorom, jego żona bardzo rzadko rozmawiała z nim na temat piłki nożnej. - Czasami chodziła na Widzew, ale siedziała tam z koleżankami w kawiarni i czekała na końcowy gwizdek. Czasami wracałem też do domu po jakimś meczu, prawdziwej wojnie atomowej w światowym futbolu, finale najważniejszych rozgrywek, w którym strzeliłem dwie bramki, a ona… nic o tym nie wiedziała. Cały świat podniecony, 20 mln Włochów przed telewizorami, a ona miała to kompletnie gdzieś - żartował. Bardzo mi się to podobało. Po końcowym gwizdku i prysznicu od razu miałem spokojną głowę. W domu nie gadaliśmy o mojej pracy - dodał.
Afera wokół znanego księdza. Inny duchowny nie wytrzymał. "Przegiąłeś"
Co wiemy o Annie Korwin-Piotrowskiej? To ona znalazła się w centrum sporu o TK
Joanna O. i Natalia Sz. z wyrokami za reklamę alkoholu. "Jeden aspekt może okazać się najbardziej dotkliwy"
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Marta Nawrocka ukrywała temblak, ale się wydało. W końcu wiadomo, co się stało
Nie zostawiła suchej nitki na Książulu. "Siorbanie, mlaskanie, cmokanie, bekanie". Pisze o "kulinarnym piekle"
Wpadka Fox News. Myśleli, że rozmawiają ze zwolennikiem Trumpa. Takich słów się nie spodziewali
Andziaks zalicza wpadkę za wpadką. Czy to koniec jej kariery?