Słowa Hakiela o przebijaniu prezerwatywy wywołały skandal. Głos zabrała prawniczka: To jest przestępstwo

Wizyta Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela w "Pytaniu na śniadanie" odbiła się szerokim echem w sieci. Słowa tancerza wywołały spore oburzenie, a zainteresowała się nimi nawet prawniczka specjalizująca się w prawie karnym.
Afera po słowach Hakiela. Głos zabrała prawniczka. 'To jest przestępstwo'
Fot. 'Pytanie na śniadanie' TVP2

Dominika Serowska i Marcin Hakiel doczekali się syna, Romea, a już niedługo na świat przyjdzie ich druga pociecha. Z tej okazji 29 lipca gościli w "Pytaniu na śniadanie", gdzie opowiedzieli o powiększeniu rodziny. Problemem okazały się wypowiedzi tancerza, który nie ukrywał, że chciałby mieć kolejne dzieci i nie rozumie, dlaczego niektórzy nie decydują się na sprowadzenie na świat potomstwa. Wspomniał również o... przebijaniu prezerwatywy, co spotkało się ze stanowczą reakcją prawniczki, która zaznacza, że takie praktyki to przestępstwo.

Zobacz wideo Serowska musiała zostawić syna Hakielowi. Zapytaliśmy o kryzys w związku

Marcin Hakiel przesadził? Prawniczka komentuje jego słowa

Dominika Serowska zaznaczyła, że nie chce mieć już więcej dzieci. - Nie, nie, jesteśmy na półmetku - odparł na to Marcin Hakiel. Tancerz wywołał niesmak również słowami na temat bezdzietnych osób. - Ja nie rozumiem ludzi, którzy decydują się na życie singla czy takiej mody, że zamiast dzieci to psy mają, ale nie krytykuję - stwierdził na antenie. Dalej nie było jednak lepiej, gdyż brnął w to, że chce mieć kolejne dziecko. - Ja naprawdę głównie się śmieję, że ja nie planowałam tego drugiego dziecka, ale on zaplanował jednak, więc obawiam się, co będzie dalej - komentowała Serowska. - Są takie metody, że te systemy zabezpieczające się tak przekłuwa. Ciach i masz! - wypalił wtem Hakiel.

Komentarz tancerza na temat dziurawienia prezerwatyw wywołał burzę, a do sprawy odniosła się również dr Joanna Machlańska, znana w sieci jako "adwokatkaodkarnego" - prawniczka, która specjalizuje się w prawie karnym. Opublikowała post na Instagramie, odnosząc się do sprawy. "Panie Marcinie, to jest przestępstwo" - podkreśliła na wstępie. 

Prawniczka odniosła się do słów Marcina Hakiela. Wskazuje, że mógłby złamać prawo

W dalszej części wpisu prawniczka wskazała konkretne artykuły z kodeksu karnego. "Kodeks karny, art. 197. par. 1. Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15. Przekłuwanie prezerwatywy (tak samo jej zdjęcie w trakcie stosunku) może być uznane za doprowadzenie do obcowania płciowego podstępem, ponieważ druga strona zgodziła się na stosunek z zabezpieczeniem" - czytamy we wpisie. 

"Podstęp w tym kontekście definiuje się m.in. jako doprowadzenie osoby do wyrażenia zgody na stosunek przez wprowadzenie w błąd. Jeśli użycie nieuszkodzonej prezerwatywy jest warunkiem zgody na współżycie (partnerka nie wyraża zgody na stosunek bez zabezpieczenia), to ten warunek należy traktować jako istotny, co oznacza, że osoba stosująca takie metody może odpowiadać za zgwałcenie za pomocą podstępu" - dowiadujemy się od prawniczki. Ekspertka zwróciła także uwagę na zjawisko "stealthingu", czyli celowego ściągnięcia prezerwatywy w czasie stosunku bez wiedzy lub zgody partnera. 

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o: