27 lipca Doda usłyszała zarzuty w związku z toczącym się w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ postępowaniem przygotowawczym. Chodzi o promowanie przez wokalistkę tzw. "żelków na Hashimoto". "Przypisywała właściwości produktów leczniczych wprowadzanych do obrotu produktów (...), zapewniając w materiale audiowizualnym, że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy - chorobę Hashimoto, a także inne schorzenia dotyczące zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy - pomimo że produkty te nie spełniają wymogów określonych w ustawie, tj. o czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne" - poinformowano w oświadczeniu prokuratury. Doda nie przyznała się do winy, a 29 lipca opublikowała na Instagramie nagranie, w którym odniosła się do sprawy.
- Dziwnym trafem zarzutów nie dostała firma produkująca te suplementy i która jest odpowiedzialna za formę tej reklamy i jej treść i merytoryczne przesłanie. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o rozgłos - mówi na nagraniu Doda. Do wypowiedzi wokalistki odniosła się radczyni prawna Aleksandra Powierża na nagraniu udostępnionym przez psychiatrkę Maję Herman. - W prawie karnym odpowiada osoba fizyczna, a nie firma. (...) Każdy influencer odpowiada za swoje słowa. Szczególnie osoby z takimi dużymi zasięgami są zobowiązane do tego, żeby ważyć słowa. I jeżeli pani Dorota czy inny influencer zdecydował się, żeby pozwolić na wykorzystanie swojego wizerunku, swoich zasięgów do tego, żeby promować suplementy w taki, a nie w inny sposób, to być może z tego tytułu będzie ponosił odpowiedzialność - tłumaczy.
- W prawie cywilnym będzie podobnie. Kto jest pozwany w prawie cywilnym, o tym też decyduje powód. I widocznie uznał, że osoba z takimi zasięgami ponosi większą odpowiedzialność za słowa niż ta firma. Tak ważne jest, żeby osoby publiczne z takimi olbrzymimi zasięgami ważyły słowa - zaznacza radczyni prawna.
- Jeżeli podpisujecie umowę z jakąkolwiek firmą na jakąkolwiek reklamę i ta firma wam da gotowy scenariusz danej rolki, czy danej treści, którą macie wypowiedzieć, to nie ta firma będzie za to odpowiedzialna, tylko wy, bo to wasza twarz ma sygnować tę treść - dodaje na nagraniu Maja Herman. - I to właśnie wy podjęliście świadomą decyzję, że ten swój wizerunek w ten, a nie inny sposób udostępniliście - uzupełnia Aleksandra Powierża.
Czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne, czyli przypisywanie właściwości leczniczych produktom, które takich wymogów nie spełniają, zagrożony jest karą grzywny. "W systemie stawek dziennych od 10 do 540 stawek, gdzie stawka dzienna może wynosić od 10 do 2000 zł, co daje szerokie ogólne widełki sądowe" - możemy przeczytać w oświadczeniu prokuratury. "Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, złożyła wyjaśnienia i wnioski o przeprowadzenie dowodów" - przekazano również.
Doda we wspominanym oświadczeniu twierdzi, że na reklamach nie namawiała nikogo do zakupu suplementów. - Na jednej z nich opowiedziałam tę historię, absolutnie nikogo nie zmuszając, gdyż każdy mądry endokronolog, m.in. ten, który zobaczył moje później badania, stwierdzi jednoznacznie, że choroba Hashimoto jest nie do wyleczenia - mówiła na nagraniu.
Terapeutka zamieszkała z Chajzerem. Zapytaliśmy Ohme, czy to możliwe i etyczne. Padły zaskakujące słowa
Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. To miało zszokować władze stacji
Była partnerka Filipa Chajzera spytana o jego ślub. Nagle wspomniała o ojcu prezentera
Burza wokół metamorfozy w "Top Model". Fryzjerzy gwiazd też nie są zgodni. "Obroni praktycznie wszystko, ale..."
Afera z "Nigdy w życiu" ciągnie się za Szelągowską. Jabłczyńska apeluje do internautów
Artur Gadowski ledwie wiązał koniec z końcem. "Szukałem wyjścia z tragicznej sytuacji"
Jolanta Kwaśniewska zabrała głos w sprawie wojny. Padły mocne słowa: Nie daj panie Boże, żeby...
To Jolanta Kwaśniewska myśli o Marcie Nawrockiej. "Każda z nas ma swoją drogę"
Sandra Drzymalska popłakała się po pokazie filmu. Syn Violetty Villas ocenił jej rolę