Terapeutka zamieszkała z Chajzerem. Zapytaliśmy Ohme, czy to możliwe i etyczne. Padły zaskakujące słowa

Filip Chajzer w swoje książce pisał, że zatrudnił terapeutkę, która z nim zamieszkała i go pilnowała, kiedy zmagał się z nałogiem. Teraz o tę kwestię zapytaliśmy Małgorzatę Ohme. Psycholożka przyznała, że jej były kolega z pracy faktycznie mógł korzystać z takich metod.
Małgorzata Ohme i Filip Chajzer
Fot. KAPiF

Filip Chajzer w lipcu na konferencji Fame MMA (prezenter miał walczyć w oktagonie w show typu freak fight, ale ostatecznie zrezygnował) przyznał, że jest osobą uzależnioną. - Byłem ćpunem. Waliłem kokę, hardkorowo. W najtrudniejszym momencie co sześć minut. Taki był interwał - usłyszeli wszyscy. Prezenter o swoich problemach z nałogiem pisał też w autobiografii "Szczęście na kreskę". To na jej łamach wspomniał, że wychodząc z nałogu, korzystał z pomocy terapeutki, która z nim zamieszkała. O tę niecodzienną metodę zapytaliśmy Małgorzatę Ohme, która nie tylko pracowała z Chajzerem w "Dzień dobry TVN", ale jest też psycholożką. 

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o Filipie Chajzerze: Cokolwiek by nie zrobił, to generuje kontrowersyjne opinie

Filip Chajzer o swojej terapii. "Znalazłem terapeutkę, która zgodziła się zamieszkać ze mną na trzy miesiące"

Filip Chajzer w swojej książce dosyć chaotycznie mówił o zmaganiach z nałogiem. Naszą uwagę (zresztą nie tylko naszą, bo problem omawiali również Szymon Żurawski, Kaja Gołuchowska i Mateusz Płocha na youtubowym kanale Chłop i Baba) zwrócił jednak fragment, w którym prezenter analizował "metodę Chajzera", którą sam wymyślił i wcielił w życie, by wyjść z uzależnienia. Nazwał ją przy tym "hybrydą profesjonalnej terapii na wizytach u terapeuty z zamkniętym systemem". Prezenter stwierdził, że zatrudnił terapeutkę, która z nim zamieszkała. Wszystko po to, by mogła go kontrolować i pomagać mu w trudnych chwilach związanych z uzależnieniem. 

Znalazłem terapeutkę, która zgodziła się zamieszkać ze mną na trzy miesiące

- pisze Chajzer. Dalej wyjaśnia: "Oficjalnie została przedstawiona jako moja asystentka. (...) Moja nowa asystentka miała w moim mieszkaniu swój pokój i była ze mną 24 godziny na dobę. Pilnowała mnie tu i teraz w realnym życiu, a nie pod kloszem w ośrodku. Bo kiedy wychodzisz z takiego ośrodka, trafisz spod klosza do swojego starego świata, a ten świat staje otworem, twój mózg mówi: "przetrwałeś".

W dalszej części Chajzer opisywał, jak miała wyglądać taka "terapia" i co miał usłyszeć od "terapeutki". "'Filip, pierwsza zasada szczerości. Wyciągnij cały zapas, który trzymasz w domu'. Miałem jedną małą torebkę na czarną godzinę w garderobie, w kieszeni marynarki, której nie używałem. Niby wypierałem, że ją mam, ale ona ciągle tam była. Przyniosłem i położyłem na stole w kuchni. 'Możesz to brać, kiedy chcesz' - oświadczyła terapeutka. Zamurowało mnie. 'Ale o co w tym chodzi?' - pytam. 'Jest tylko jeden aneks do umowy' - dodała. 'Za każdym razem, kiedy będziesz chciał wziąć, musisz mi o tym powiedzieć. Wtedy ja zaleję herbatę, usiądziemy, pogadamy i po kilku minutach zadam ci pytanie, czy nadal chcesz. Jak będziesz chciał, weźmiesz'. I wtedy zrozumiałem, o co chodzi z tymi falami. To herbata była w tym najważniejsza - powolne gotowanie wody, krojenie cytryny, parzenie. To trwa dokładnie siedem, osiem minut. Jak już wypiłem tę herbatę, ona pytała: 'I co Filip, chcesz?' A ja to, nie, już mi przeszło".

Chajzer zapewniał, że m.in. to właśnie ta metoda mu pomogła, choć była niezwykle "męcząca", bo "posiadanie kogoś nad głową 24/7, to jednak więzienie". Dalej padły inne szokujące słowa. "Jeśli rodzina chce pomóc uzależnionemu, to zamiast wysłać go po raz dziesiąty na ten sam odwyk, lepiej wprowadzić mu do domu profesjonalnego obcego opiekuna, bo wychodzenie z tego gówna, to agresja szloch i drgawki i lepiej, żeby zajmował się tym ktoś, komu nie wchodzisz na głowę emocjami" - czytamy. 

Małgorzata Ohme o "metodzie Chajzera"

Zapytaliśmy Małgorzatę Ohme, która nie tylko zna Filipa Chajzera, ale jest też psycholożką, co sądzi o tym, że zatrudnił terapeutkę, która z nim zamieszkała (warto zaznaczyć, że podczas rozmowy nie przedstawialiśmy dziennikarce dokładnych cytatów z książki Chajzera, ale zarysowaliśmy wskazany problem). Ohme bardzo ostrożnie podeszła do tematu. - Nie znam tych metod. Ja się nie zajmuję terapią uzależnień, więc ja tych metod po prostu nie znam. Być może tak jest. Jeździ się z wizytą do domu i są takie usługi, które robimy w domu - zaczęła. I dodała, że pamięta czas, w którym Chajzer mierzył się z nałogiem. 

Pamiętając tamten stan, myślę, że to mogło być dla niego super ratujące. W końcu tonący brzytwy się chwyta

- powiedziała Ohme. - Wierzę w to, że to nie musiała być terapeutka, mogła to być jakaś towarzyszka, nie wiem, nie musimy nazywać tego terapią, prawda? - zastanawiała się. 

- Może to terapeutka, wiesz, no jakby w każdej szkole inaczej się pracuje - powiedziała Ohme, kiedy zwróciliśmy uwagę, że w książce pada słowo "terapeutka". - Jeśli mu to pomogło, to to jest ok. Możemy oceniać takie techniki, takie narzędzia pracy, które ludziom szkodzą po prostu, ale to jednak mimo wszystko chroniło jego życie - oceniła. 

Na koniec zapytaliśmy dziennikarkę, czy taka forma terapii jest etyczna i czy nie zaburza relacji pacjent-terapeuta. - W terapii uzależnień jest chyba troszkę inaczej. Tam jest bardzo wielu terapeutów uzależnień. To nie są psychologowie, tylko ludzie, którzy sami wyszli z nałogu i też pomagają innym. Tam są elementy kontroli, takich zasad jasnych, kroków, które trzeba popełniać. Myślę, że to jest blisko do tego, że ktoś może ci towarzyszyć  - powiedziała. Ohme przypomniała też, że Filip Chajzer wychodząc z nałogu korzystał z pomocy terapeuty Roberta Rutkowskiego. -  Nie była to relacja terapeutyczna, bo jak wiemy, on pracował z później z Robertem Rutkowskim, prawda? To był jego terapeuta - podkreśliła. 

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami: Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990; Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880; Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068; Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002. Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Więcej o: