Ohme wyznała, czy żałuje, że nie ma jej już w "Dzień dobry TVN". "Nie jestem żadną hipokrytką"

Małgorzata Ohme przez lata była związana z "Dzień dobry TVN". W nowym wywiadzie dla Plotka wyznała, czy żałuje, że jej drogi ze śniadaniówką ostatecznie się rozeszły.
Małgorzata Ohme
Fot. KAPiF

Małgorzata Ohme pracowała w "Dzień dobry TVN" w latach 2019-2023, tworząc lubiany przez widzów duet z Filipem Chajzerem. Ostatecznie prezenterka została jednak zwolniona. "To nie jest przyjemne, dostać kopa w tyłek. Zostałam wyrzucona" - wyznała rok po odejściu z programu w wywiadzie dla "Vivy!". Teraz Ohme powróciła do tego tematu w rozmowie z dziennikarką Plotka, Anną Goworek. 

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o swoim najbardziej stresującym dniu w mediach. "Pierwszy raz jest bardzo trudny"

Małgorzata Ohme wspomina pracę w "Dzień dobry TVN". "To jest strata"

- To jest strata, absolutnie. Ja nie jestem żadną hipokrytką. Jak prowadzisz telewizję śniadaniową i to gubisz, to jest dla ciebie strata - wyznała po latach była prowadząca "Dzień dobry TVN". Ohme opowiedziała jednak, że zwolnienie z pracy przekuła ostatecznie w coś dobrego. - To, że tam mnie nie ma, stworzyło potencjał. Po pierwsze, jeszcze bardziej było dla mnie takim imperatywem do tego, że ja muszę absolutnie być niezależna i tworzyć swoje biznesy, dbać o swoją markę, robić swoje medium. Ja bardzo dużo pracuję i mam osiem podcastów miesięcznie, więc to wymaga mega dużo pracy - podkreśliła dziennikarka. 

Prowadzę dwie firmy, robię różne rzeczy dla kobiet, kręgi, wyjazdy. Jestem bardzo aktywna, bo bardzo mi zależy na tym, żeby mieć  miejsce, do którego mogę wracać. To (doświadczenie - red.) mnie tego nauczyło

- zaznaczyła w wywiadzie Ohme. 

Małgorzata Ohme tęskni za telewizją. "Jakiś taki rodzaj uzależnienia"

Choć Ohme skupia się teraz przede wszystkim na swoich biznesach i podcaście, wciąż tęskni za pracą w telewizji. - I to jest dla mnie niezrozumiałe wręcz, bo widzę to tak samo u innych ludzi, których nie ma w telewizji. A jednak mam jeden z większych podcastów w Polsce, jestem na festiwalu podcastów i mam klientów w tych podcastach. Mam najfajniejszych ludzi i cudowne rozmowy. To jest dla mnie tak rozwijające. (...) Mnie nie ma w telewizji. Ja nie oglądam telewizji. A mimo to ludzie, którzy tam byli, mają jakiś taki rodzaj uzależnienia od tej adrenaliny, od tej pompy, którą się tam robi - opowiedziała naszej dziennikarce.  - Jest coś takiego, za czym się tęskni. I ja najwyraźniej jestem człowiekiem też telewizji - podsumowała w wywiadzie Ohme.

Więcej o: