Mocna reakcja Chodakowskiej na zdjęcia męża w towarzystwie kobiet. "Do tych, którzy piszą 'biedna Ewa...'"

Media obiegły zdjęcia Lefterisa Kavoukisa, który był widziany w towarzystwie kilku kobiet na spotkaniu w Warszawie. Ewa Chodakowska odniosła się do sprawy.
Ewa Chodakowska stanęła w obronie męża
Ewa Chodakowska stanęła w obronie męża, KAPiF

Na początku września Ewa Chodakowska poinformowała o zakończeniu 17-letniego małżeństwa z Lefterisem Kavoukisem. Trenerka podkreśliła, że wciąż łączy ich przyjaźń i darzą się szacunkiem. Jak widać, nie były to jedynie puste słowa. Po tym, jak w mediach pojawiły się zdjęcia jej byłego partnera "przyłapanego" z innym kobietami, Chodakowska w instagramowym wpisie stanęła w jego obronie.

Zobacz wideo Stanęła w obronie trenerki

Ewa Chodakowska odniosła się do zdjęć męża z innymi kobietami. Wyjawiła kulisy ich spotkania

Ewa Chodakowska przekazała we wpisie, że jej były mąż spędzał czas w towarzystwie ich wspólnych przyjaciół, a ze spotkania wyszedł sam. "Kadry uchwycone podczas powitania, pożegnania mogą wyglądać bardzo sugestywnie, jeśli celowo nie pokazuje się całej reszty towarzystwa. Nieładnie. Tak rodzi się manipulacja, która dobrze się klika, choć niewiele ma wspólnego z rzeczywistością" - pisze trenerka.

Chodakowska dodała również, że bardzo poruszyły ją negatywne, a wręcz pogardliwe komentarze na temat jej byłego partnera. "Lefteris też zadzwonił do mnie, bardzo przejęty. Chcę więc powiedzieć jasno: nie ma mojego przyzwolenia na krzywdzenie go w moim imieniu" - zaznaczyła. Chodakowska dodała, że jej były partner wciąż jest jej bardzo bliski. "Rozstajemy się za obopólnym porozumieniem, z przyjaźnią, troską i szacunkiem. Formalności wciąż przed nami, ale nie jesteśmy już parą" - podkreśliła we wpisie.

Trenerka zwróciła się także do osób, które pocieszają ją w wiadomościach. "Do tych, którzy piszą 'biedna Ewa' - dziękuję za troskę, naprawdę. Ale nie jestem biedna. Mam cudny czas z rodziną w Kanadzie - przez 16 dni przemierzamy ten kraj, chłonąc wspólny czas. Jestem dokładnie tu, gdzie chcę teraz być. Chciałabym przeżyć tę podróż z jak najmniejszą liczbą rozpraszaczy" - pisze Chodakowska.

 

Ewie Chodakowskiej zależy na szczęściu byłego partnera

Ewa Chodakowska podkreśliła, że nie publikuje tego wpisu po to, aby przekonywać ludzi, którzy chcą szukać skandalu lub życzą jej źle. "Piszę to z szacunku do ciebie. Jeśli od początku życzysz dobrze nam obojgu, to powinnaś znać prawdę. Nie będzie wojny, publicznego prania brudów. Nie ma żadnych trupów w szafie" - zaznaczyła, dodając, że wspiera byłego partnera i to się nie zmieni. "A kiedy zdecyduje się stworzyć z kimś nowy związek, będę mu z całego serca kibicować. Chcę, żeby był szczęśliwy. I wiem, że on chce tego samego dla mnie. Jesteśmy oboje dorośli i dojrzali emocjonalnie. Prosimy o zachowanie przyzwoitości" - podsumowała wpis.

Więcej o: