Do zdarzenia, o którym mowa miało dojść w 2006 roku. Była asystentka produkcji filmowej oskarżyła Harvey'a Weinsteina o napaść seksualną. Teraz sąd w Nowym Jorku skazał go na 15 lat więzienia.
Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w 2020 roku. Wówczas Weinsteina skazano na 23 lata pozbawienia wolności, ale po czterech latach wyrok uchylono. Miriam Haley musiała ponownie zeznawać w tej sprawie. Teraz była asystentka złożyła oświadczenie, w którym wyznała, że przez lata prowadzenia sprawy czuła się wielokrotnie upokarzana. - Często czułam, jakbym to ja była sądzona - powiedziała. - To, że padłam ofiarą napaści seksualnej ze strony Harveya Weinsteina, miało druzgocący wpływ na moje życie i poczucie bezpieczeństwa, które być może nigdy nie minie. Podjęcie decyzji o zabraniu głosu sprawi, że przez wiele kolejnych lat będę musiała oglądać się za siebie - dodała.
Burza w sieci po filmie Książula. Urzędniczka skarbówki zabrała głos
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Przez Wójcika nie mogło dojść do rozbiórki budynku w Katowicach. Jest przełom w sprawie
Awantura w studiu Polsatu. "Pani nie zdaje sobie sprawy z tego, co powiedziała". Gozdyra zareagowała
Metamorfozy w "Top Model" i łzy na planie. "Tragedia. Co to jest"
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Zanim została żoną Chajzera, zagrała w "Ukrytej prawdzie". Jej bohaterka miała jeden cel