Burza w sieci po filmie Książula. Urzędniczka skarbówki zabrała głos

Książulo odwiedził Zieloną Górę i przetestował jedzenie podczas Winobrania. Przy jednym ze straganów został niemiło potraktowany, a dodatkowo nie wydano mu paragonu. Urzędniczka skarbówki grzmi we wpisie w mediach społecznościowych.
Burza w sieci po filmie Książula. Urzędniczka skarbówki zabrała głos
fot. Youtube.com/ksiazulo

Książulo zyskał ogromną popularność, testując lokale gastronomiczne w całej Polsce. Tym razem zawitał do Zielonej Góry, gdzie odbywa się Winobranie. Podczas wydarzenia można odwiedzić liczne stoiska nie tylko z trunkami, ale również z jedzeniem. Youtuber na jednym z nich chciał kupić kilka dań z grilla. Nie został przywitany jednak zbyt przyjaźnie, a ostatecznie okazało się, że nie może otrzymać nawet paragonu. Sytuację skomentowała teraz na platformie X Agata Jagodzińska, działaczka związkowa reprezentująca Krajową Administrację Skarbową.

Zobacz wideo Moran ostrzega przed Książulem. Kto powinien się obawiać?

Książulo nie dostał paragonu. Urzędniczka skarbówki reaguje

Wystarczyło, że Książulo podszedł do stoiska, a już zaczęły się problemy. Najpierw sprzedawczyni nie spodobało się to, że youtuber nagrywa stragan. Później usłyszał uszczypliwy komentarz, gdy chciał zrobić zakupy. - Cena jest 21 złotych za 100 gramów, nie wiem, czy was stać będzie - powiedziała kobieta. Na koniec Książulo chciał otrzymać paragon za zakupione dania i tu zaczęły się schody. 

Sprzedawczyni najpierw mówiła o wydruku, a następnie zaproponowała wystawienie faktury. Tłumaczyła się, że stoisko działa "na karcie podatkowej", że to pierwsza impreza i na razie nie mają kasy fiskalnej. Później powiedziała, że Książulo "nie musi niczego kupować", ale zapewniała, że może wystawić fakturę. Wszystko jednak długo trwało, a pani nie mogła znaleźć długopisu. - Wie pani co, darujmy sobie - stwierdził w końcu youtuber.

Film poniósł się w sieci, a sprawę z paragonem skomentowała działaczka związkowa reprezentująca Krajową Administrację Skarbową. "A potem państwo się dziwicie, że KAS kontrole paragonowe robi. A to jest powszechna praktyka, szczególnie na plenerach. I jeszcze jedno przy okazji. Na dożynkach KAS kontroluje właśnie takie firmy, a nie Koła Gospodyń Wiejskich. Pamiętajcie również, że VAT płaci kupujący, a sprzedawca winien go odprowadzić do urzędu skarbowego. To okradanie was i państwa. A podmiot z materiału to doświadczony przedsiębiorca i świadomie wie, co robi" - napisała na X.

Książulo negatywnie ocenił jedzenie na Winobraniu. "Wyrzuciliśmy 100 parę złotych w śmietnik"

Oprócz afery paragonowej Książulo miał też zastrzeżenia co do jakości jedzenia na opisanym stoisku. Za kiełbasę z dodatkami, szaszłyk, karkówkę i bigos musiał zapłacić 167 złotych. - Szkoda kalorii, żołądka i w ogóle pieniędzy, żeby jeść takie coś. To jest tak suche. (...) Powinniśmy to zrzucić tam na to stoisko z powrotem. (...) To wszystko wygląda jak jakieś odpady. Wyrzuciliśmy 100 parę złotych w śmietnik - stwierdził w materiale.

Więcej o: