Współpracownicy TVP czekają na pieniądze. "Dopóki nie otrzymam wypłaty, nie przychodzę"

Telewizja Polska ma opóźnienia w wypłatach dla części współpracowników. Według relacji osób związanych ze spółką problem może dotyczyć nawet kilkuset osób, a w niektórych przypadkach na pieniądze trzeba czekać już ponad dwa tygodnie. TVP potwierdza opóźnienia, ale twierdzi, że chodzi o kilka dni i zapowiada uregulowanie należności.
TVP
Fot. Adam Stepien/Agencja Wyborcza.pl

Telewizja Polska mierzy się z problemami z terminowym regulowaniem należności wobec części osób współpracujących ze spółką. Z informacji przekazanych przez media wynika, że opóźnienia dotyczą przede wszystkim osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych oraz samozatrudnionych. W niektórych przypadkach na pieniądze trzeba czekać już podobno ponad dwa tygodnie.

Zobacz wideo Manowska ma gwiazdorski kontrakt w TVP? "Może to ryzykowna teza."

TVP ma opóźnienia w wypłatach dla współpracowników. "Dopóki nie otrzymam wypłaty, do pracy nie przychodzę"

Sprawę opisał portal Wirtualnemedia.pl, który dotarł do informacji od osób współpracujących z TVP. Według ich relacji problem może dotyczyć nawet kilkuset osób. Wśród nich są m.in. operatorzy, dźwiękowcy, kierownicy produkcji i kierownicy planu. Jedna z osób współpracujących z TVP Info  poinformowała, że zamierza wstrzymać się od pracy do czasu otrzymania należnego wynagrodzenia.

"Dzień dobry, minęła godzina 19, jest 23 września. Oficjalnie oznajmiam, że dopóki nie otrzymam swojej wypłaty do pracy nie przychodzę. Nie mam środków do życia i nie zamierzam pożyczać w sytuacji, kiedy państwowy nadawca olewa swój bezpośredni obowiązek. To nie jest pierwszy raz ani też nie jest drugi, niestety też nie trzeci. Trudności z wypłacalnością TVP nie są moim problemem" - napisał współpracownik TVP Info.

Z relacji osób związanych ze spółką wynika, że opóźnienia obejmują różne formy współpracy. Chodzi zarówno o umowy o dzieło i umowy-zlecenia, jak również kontrakty B2B. Część należności ma rzekomo dotyczyć jeszcze pracy wykonanej w czerwcu, choć większość zaległości odnosi się podobno do lipca. W przypadku współpracowników rozliczenia mogą następować dopiero po zakończeniu danego okresu rozliczeniowego.

Współpracownicy TVP czekają na wypłaty. "Ludzie tracą płynność finansową"

Jedna z osób współpracujących z TVP zwraca uwagę przede wszystkim na brak informacji ze strony spółki. Jej zdaniem problemem jest nie tylko samo opóźnienie, ale również brak jasnej informacji, kiedy pieniądze zostaną wypłacone. "Poruszenie jest duże, bo nikt nie informuje współpracowników o opóźnieniach. Wypłaty nie przychodzą i nikt nie mówi, dlaczego i kiedy to się zmieni. Informacje o możliwych transzach są korytarzowe. Pracownice działów finansowych po prostu wyłączają telefony. (...) Ludzie tracą płynność finansową, nie mają jak opłacić rat kredytów, muszą naruszać swoje poduszki oszczędnościowe. Ale co z tymi, którzy poduszek nie mają?" - opisuje. Według tego samego rozmówcy kwoty oczekiwane przez poszczególne osoby są bardzo różne i mogą wynosić od około pięciu do nawet 20 tys. zł.

Jedna z księgowych powiedziała mi na korytarzu: "my już nie wiemy jak mamy kłamać". Ludzie się boją, bo nie dostają żadnej informacji. W niewiedzy powstaje lęk. Przecież gdyby wpłynęła informacja "będą opóźnienia" - każdy by się przygotował. Sytuacja może dotyczyć nawet kilkuset osób.

- twierdzi anonimowo współpracownik TVP.

Problem potwierdzają również inne osoby związane z Telewizją Polską. Pracownik techniczny spółki przekazał, że sygnały o opóźnieniach docierają m.in. od osób pracujących przy produkcji programów. "Denerwują się, że co chwilę ktoś do nich dzwoni i pyta, kiedy będzie kasa. Ludzie bez przerwy narzekają. Opóźnienia są bardzo duże. Pieniądze nie dotarły zarówno do współpracowników na umowach o dzieło, jak i do osób na umowach-zleceniach czy samozatrudnionych. Koledzy etatowi nie skarżyli się, więc oni chyba jeszcze dostają pieniądze na czas" - stwierdził informator portalu Wirtualnemedia.pl.

Jednocześnie rozmówcy portalu wskazują, że kłopoty z terminowym rozliczaniem współpracowników nie są zupełnie nowym zjawiskiem. W przeszłości zdarzało się, że dokumenty potrzebne do wypłaty wynagrodzenia pozostawały niezatwierdzone przez dłuższy czas. "Wynikają czasem z tego, że ktoś, kto powinien podpisać się pod dokumentami, poszedł na przykład na urlop i bez jego podpisu faktura nie może zostać uregulowana. Podobne sprawy zdarzają się często. Bywało, że komuś utknęły papiery na dwa-trzy miesiące i zaległości wobec niego urosły do 20-30 tysięcy złotych" - wyjawił pracownik TVP. 

TVP ma opóźnienia w wypłatach. Czeka na kolejną transzę z Ministerstwa Kultury

O komentarz do sytuacji poproszono Biuro Prasowe Telewizji Polskiej. Spółka potwierdziła, że występują opóźnienia w płatnościach wobec części współpracowników, jednak określa je jako kilkudniowe. TVP przekazała, że oczekuje na kolejną transzę pieniędzy z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. "Telewizja Polska jest w trakcie końcowych uzgodnień z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczących kolejnej transzy środków na realizację misji publicznej. Spółka spodziewa się ich uruchomienia w najbliższych dniach" - przekazano.

Przejściowe ograniczenia płynności spowodowały kilkudniowe opóźnienia w wypłatach części współpracowników. TVP podejmuje działania, aby zobowiązania zostały uregulowane możliwie szybko

- odpowiada TVP na pytania Wirtualnemedia.pl.

Spółka jako jeden z powodów swojej sytuacji finansowej wskazuje również brak kompleksowego systemu finansowania mediów publicznych oraz niewypłacenie części środków abonamentowych. "Telewizja Polska realizuje pełny zakres zadań wynikających z Karty Powinności, niemniej przekazywane środki są niewspółmierne do uzgodnionych kosztów ich realizacji. Niedobór w tym zakresie to ponad miliard złotych rocznie" - poinformowało biuro prasowe TVP. TVP poinformowała również swoich pracowników o sytuacji w komunikacie zamieszczonym w intranecie 21 września. W piśmie spółka zapowiedziała, że oczekuje na uruchomienie środków w najbliższych dniach.

Problemy finansowe TVP. Współpracownicy czekają na zaległe wynagrodzenia

Problemy z płynnością TVP pojawiają się w sytuacji, gdy nadawca korzysta z finansowania z budżetu państwa. Na początku sierpnia spółka otrzymała 250 mln zł dotacji na realizację zadań związanych z misją publiczną. Łącznie od początku 2026 roku miała otrzymać w tej formie 1,15 mld zł.

Według danych przywoływanych przez Wirtualnemedia.pl w 2025 roku TVP osiągnęła 3,73 mld zł przychodów ze sprzedaży netto. Był to wynik o 16 proc. wyższy niż rok wcześniej. Jednocześnie koszty operacyjne wzrosły o 12 proc., do 3,59 mld zł. Mimo wzrostu przychodów spółka zakończyła 2025 rok ze stratą netto. Wyniosła ona 176 mln zł, podczas gdy rok wcześniej strata sięgała 239 mln zł.

Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie wszystkie zaległe wynagrodzenia zostaną wypłacone. TVP deklaruje, że chce uregulować zobowiązania możliwie szybko i oczekuje na uruchomienie kolejnej transzy środków.

Więcej o: