Krupa jest gotowa na miłość, ale stawia warunek. "To musi być bardzo specyficzna osoba"

Joanna Krupa w rozmowie z nami wyjawiła, że jest otwarta na miłość. Jurorka "Top Model" opowiedziała nam, jak wyobraża sobie swoją nową relację.
Joanna Krupa
Joanna Krupa, KAPiF

Joanna Krupa ma za sobą dwa małżeństwa. W 2013 roku została żoną Romaina Zago, z którym rozwiodła się cztery lata później. W 2018 roku wyszła za mąż za Douglasa Nunesa, a rok później para powitała na świecie córkę. To małżeństwo również zakończyło się rozwodem, sfinalizowanym w 2023 roku. Jurorka "Top Model" w rozmowie z naszym reporterem Marcinem Wolniakiem wyjawiła, czego na obecnym etapie życia oczekiwałaby od partnera, gdyby zdecydowała się wejść w nowy związek.

Zobacz wideo Tego oczekuje

Joanna Krupa tak widziałaby nowy związek. Wspomniała o stabilności

Joanna Krupa w rozmowie z Plotkiem potwierdziła, że jest gotowa na nowy związek. Jak podkreśliła, zależy jej przy tym na relacji z kimś, kto będzie rozumiał, jak ważna jest dla niej jej córka. - To musi być bardzo specyficzna osoba, która nie odbiera mnie za bardzo od mojej córeczki - mówi modelka o potencjalnym partnerze. Krupa dodała również, że chciałaby stworzyć związek z osobą, która wniesie coś do jej życia.

- Jestem na takim etapie w życiu, że jestem szczęśliwa, jeśli chodzi o to, co osiągnęłam, mam już dziecko. I tak naprawdę co facet może dodać w moim życiu? To musi być ktoś, kto da mi coś, czego jeszcze nie mam w życiu, poczuję stabilność, że nie muszę się o nic martwić. Że ten człowiek da mi spokój w moim życiu, którego do tej pory przez długi czas nie mam - dodała jurorka "Top Model". 

Joanna Krupa o relacji z Dominikiem Tarczyńskim

We wrześniu ubiegłego roku Joanna Krupa zaczęła być łączona z Dominikiem Tarczyńskim, po tym, jak media obiegło nagranie, na którym jurorka "Top Model" bawi się w restauracji m.in. właśnie w towarzystwie polityka. Krupa w rozmowie z nami opowiedziała o kulisach ich spotkania. Jak podkreśliła, jej zdaniem cała sprawa została rozdmuchana przez media. - To nie jest człowiek, którego widziałam więcej niż trzy razy w życiu. Ja walczę o prawa zwierząt. Spotkanie z nim było po to, aby mógłby pomóc mi w związku z prawami zwierząt. Byliśmy na kolacji w grupie, z ludźmi z każdej strony, zarówno z lewa, jak i z prawa - tłumaczyła Krupa.

- Media zrobiły z tego coś dużego. (...) Czy ktoś go lubi, czy go nie lubi, to nie jest moja decyzja. Ja powinnam decydować, z kim idę na kolację z grupą ludzi. Moją całą motywacją były zwierzęta - dodała w rozmowie.

Więcej o: