W programie Agnieszki Gozdyry w stacji Polsat News jednym z tematów rozmowy było przełożone spotkanie ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. Alicja Łepkowska-Gołaś zaczęła oceniać działania Kancelarii Prezydenta oraz Adama Bielana. Wówczas Józefa Szczurek-Żelazko, nie szczędziła wobec niej mocnych słów. - Pani oskarżyła polskiego prezydenta - powiedziała.
Alicja Łepkowska-Gołaś w rozmowie oceniła, że działania Karola Nawrockiego mogą stawiać interes polityczny ponad interes Polski. - Myślę, że Kancelaria Prezydenta razem z panem Bielanem robią wszystko, żeby pokazać... - powiedziała posłanka, ale Józefa Szczurek-Żelazko jej przerwała: - Pan Bielan się nawet z prezydentem Stanów Zjednoczonych nie spotkał - odparła. - Czy ja pani chociaż raz przerwałam? - wtrąciła Łepkowska-Gołaś. - Bo pani mówi nieprawdę i muszę sprostować - stwierdziła posłanka PiS.
Agnieszka Gozdyra zauważyła, że jest to mocne oskarżenie wobec prezydenta Karola Nawrockiego. Zapytała posłankę KO, czy według niej jest on w stanie "grać polskim bezpieczeństwem, żeby rozgrywać sprawy wewnętrzne".
A nie jest w stanie grać polskim bezpieczeństwem? Jeśli wetuje ustawę o SAFE, jeśli wetuje ustawy, które mają pozwolić na dofinansowanie polskiego wojska, polskich służb, a potem jedzie do Stanów Zjednoczonych i nagle odwołana jest wizyta ministra obrony narodowej. To nie jest stawianie interesu partyjnego albo szeroko pojętej prawicy ponad interes polski? Ja uważam, że tak
- odpowiedziała.
Po tej wypowiedzi Józefa Szczurek-Żelazko nie kryła oburzenia. - Ja myślę, że pani poseł nie zdaje sobie sprawy z tego, co powiedziała. Pani oskarżyła polskiego prezydenta, że działa na szkodę narodu polskiego, że jego działania powodują zagrożenie bezpieczeństwa. Myślę, że pani z tych słów będzie musiała się wytłumaczyć. Bo pani nie ma żadnych przesłanek, żeby takie tezy w studiu do Polaków kierować - powiedziała. - Nie mam żadnych przesłanek? - wtrąciła polityczka KO. - Pani prosiła mnie, żebym nie przeszkadzała, więc proszę mi nie przeszkadzać. Pani mówiła dwa razy dłużej niż ja - odparła Szczurek-Żelazko.
W studiu zrobiło się gorąco, aż w końcu Agnieszka Gozdyra musiała interweniować. - Pani redaktor, bo jak pani poseł mówiła, to pani pozwoliła jej swobodnie się wypowiedzieć - powiedziała posłanka PiS. - Nie, pani poseł. Mam wrażenie, że pani oskarża mnie jednak bezpodstawnie - zauważyła dziennikarka.
Józefa Szczurek-Żelazko zapytała, czy może dokończyć wypowiedź. - Przede wszystkim chciałabym, żeby panie nie przerywały sobie wzajemnie, nawet jeśli są emocje, i żebyśmy jeden wątek prowadziły, czyli bezpieczeństwo - poprosiła prowadząca z powagą.
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."
Księżna Kate zachwyciła na premierze. Stylistka dostrzegła możliwy przekaz dla Meghan
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Internauci odpalili się po podcaście Chajzerów. "Z rozmowy wynika, że mało się znacie"
Marcin Dorociński przed premierą "Lalki" zaapelował do widzów. Padły ważne słowa
Bianka przed pierwszą randką nie wiedziała, czym zajmuje się Chajzer. "Myślałam, że jesteś..."