Bianka Chajzer dopiero od niedawna pojawia się w przestrzeni medialnej jako żona Filipa Chajzera, ale okazuje się, że z kamerą miała już do czynienia wcześniej. Jesienią 2025 roku wystąpiła w jednym z odcinków "Ukrytej prawdy". Choć jej bohaterka na pierwszy rzut oka miała być po prostu młodą dziewczyną marzącą o karierze w internecie, fabuła szybko przybrała znacznie bardziej kontrowersyjny obrót.
Bianka Chajzer nie była dotąd szerzej znana publiczności. Po ślubie z Filipem Chajzerem zainteresowanie jej osobą wyraźnie jednak wzrosło, a internauci zaczęli szukać informacji na temat jej wcześniejszej działalności. Jednym z odkryć okazał się występ Bianki w "Ukrytej prawdzie". Odcinek z udziałem dziewczyny został wyemitowany w październiku 2025 roku. Chajzer wcieliła się w Martę - młodą kobietę, która poznaje w parku Jacka, nieśmiałego 25-latka pracującego w call center i pasjonującego się rysowaniem.
Pierwsze spotkanie bohaterów wygląda niewinnie. Jacek zauważa Martę podczas spaceru z psem. Ponieważ jest utalentowanym rysownikiem, postanawia ją narysować. Wręcza jej wykonany przez siebie portret, a dziewczyna daje mu swój numer telefonu. Wszystko wskazuje na początek romantycznej historii.
Na kolejnych spotkaniach Marta opowiada Jackowi o swoich marzeniach. Nie jest szczególnie zainteresowana studiowaniem rachunkowości - znacznie bardziej pociąga ją wizja kariery w internecie i prowadzenia własnego kanału na YouTube. Później fabuła odcinka okazała się jednak bardziej zaskakująca.
Po obejrzeniu całego odcinka okazuje się, że relacja Marty i Jacka nie jest tym, czym początkowo wydaje się bohaterowi. Dziewczyna zaczyna spotykać się z nim i daje mu do zrozumienia, że naprawdę jest nim zainteresowana. Jacek, który początkowo nie może uwierzyć, że atrakcyjna dziewczyna mogłaby zwrócić na niego uwagę, coraz bardziej się angażuje.
Nie chodzi jej o związek z Jackiem, lecz o materiał na swój kanał na YouTube.Dziewczyna wpada na pomysł, aby wykorzystać ich znajomość do stworzenia kontrowersyjnego contentu. Chce pokazać swoim widzom, że udało jej się poderwać niskiego wzrostu chłopaka i doprowadzić do sytuacji, w której ten będzie chciał spędzić z nią noc. Jacek nie ma pojęcia, że jego nowa znajoma traktuje ich relację jako materiał do filmu.
Co więcej, między bohaterami ostatecznie nie dochodzi do zbliżenia. Marta jedynie odgrywa sytuację i nagrywa reakcje chłopaka, chcąc później wykorzystać je w swoim internetowym materiale. Jej zamiarem jest pokazanie widzom, że mężczyzna uwierzył, iż między nimi może dojść do czegoś więcej. Najbardziej przykra dla Jacka okazuje się nie sama manipulacja, lecz to, co dzieje się później. Marta publikuje nagrany materiał i przedstawia całą sytuację jako zabawny internetowy content. W filmie dziewczyna wyśmiewa chłopaka, sugerując, że ten "liczył na bara bara".
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Bianka przed pierwszą randką nie wiedziała, czym zajmuje się Chajzer. "Myślałam, że jesteś..."
Księżna Kate zachwyciła na premierze. Stylistka dostrzegła możliwy przekaz dla Meghan
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Internauci odpalili się po podcaście Chajzerów. "Z rozmowy wynika, że mało się znacie"
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"