22 września księżna Kate i książę William pojawili się na światowej premierze filmu "Digger" w Londynie. Na czerwonym dywanie spotkali się z plejadą gwiazd. Do sieci trafiło wiele zdjęć, na których widać, że Middleton skradła show. Wyglądała obłędnie. O fachową ocenę tej stylizacji poprosiliśmy stylistkę - Ewę Rubasińską-Ianiro.
Na zdjęciach fotoreporterów, które trafiły do mediów, jak i na fotografiach zamieszczonych na oficjalnych mediach społecznościowych księcia i księżnej Walii, możemy zobaczyć, że royalsi podczas kinowej premiery spotkali się m.in. z Tomem Cruise’em (aktor nawet w pewnym momencie, kiedy Kate schodziła po schodach, złapał ją za rękę) oraz Davidem Beckchamem i jego rodziną. Towarzyszył im również reżyser Alejandro González Iñárritu.
Tego wieczoru książę William miał na sobie czarny garnitur z aksamitną marynarką o smokingowym kroju. Całość uzupełniały biała koszula, czarna mucha i jasna poszetka oraz eleganckie pantofle. Księżna Kate była równie stylowa. Miała na sobie długą, fioletową suknię z jedwabnego szfonu od brytyjskiej projektantki Jenny Packham (kreacja to część kolekcji z 2016 roku). Dobrała do niej kopertówkę i czółenka od Jimmy Choo, które są warte około 6,5 tys. (torebka) oraz 2,5 tys. (buty). Na szyi miała naszyjnik z ametystami, który należał do Królowej Matki z 1923 roku. Wybrała też kolczyki z diamentami i perłami należące do księżnej Diany.
O ocenę kreacji księżnej Kate poprosiliśmy ekspertkę, która stwierdziła, że księżna, wybierając śliwkowo-fioletową suknię Jenny Packham, "zrobiła coś bardzo ciekawego z własnym wizerunkiem". - Przy jej bardzo szczupłej sylwetce projekt nie idzie w stronę kolejnej sztywnej, architektonicznej konstrukcji, która jeszcze mocniej podkreślałaby smukłość. Plisowany gorset, miękko układający się szyfon i mocno rozbudowane, transparentne rękawy dodają sylwetce objętości, powietrza i kobiecości. To bardzo świadoma praca proporcjami: zamiast eksponować szczupłość, suknia ją zmiękcza i optycznie nadaje jej trochę więcej objętości - usłyszeliśmy.
Stylistka zwróciła też uwagę na transparentne wykończenie sukni. - Modna obecnie transparentność jest wykorzystana wzorcowo. Prześwit nie służy tutaj epatowaniu ciałem, tylko budowaniu lekkości i ruchu. To bardzo współczesny trend, ale podany w sposób absolutnie zgodny z królewskim dress code’em. I właśnie dlatego ta stylizacja nie jest ani pruderyjna, ani wulgarna - oceniła.
Ewa Rubasińska-Ianiro zwróciła też uwagę na przekaz sukni. Okazuje się, że jej wybór nie był przypadkowy i ma związek z powrotem księcia Harry'ego i Meghan Markle do Wielkiej Brytanii. - Tu jednak Kate idzie o krok dalej: nowoczesność jest podporządkowana konkretnej komunikacji wizerunkowej. Bo trudno nie zauważyć kontekstu. Harry i Meghan wraz z dziećmi właśnie wrócili do Wielkiej Brytanii, a pierwsze publiczne pojawienia się Harry’ego już się odbyły. W sytuacji, w której relacje rodzinne od dawna są przedmiotem ogromnego zainteresowania mediów, Kate pokazuje wizerunek zdecydowanie mniej "zamknięty". Zamiast chłodu, dystansu i królewskiej niedostępności pojawia się miękkość, światło i emocjonalna dostępność. Komunikat o otwartości na nowe sytuacje pojawia się w chwili, kiedy dobrze jest nie podsycać informacji o złożonych relacjach w rodzinie królewskiej - zauważa ekspertka i dodaje:
Nie powiedziałabym oczywiście, że suknia jest dowodem na konkretną intencję względem Meghan. Ale jako komunikat wizerunkowy trudno przeoczyć, że w momencie powrotu Sussexów do Wielkiej Brytanii Kate nie wybiera zbroi, tylko miękkość. To bardzo dyplomatyczny język: jestem otwarta, spokojna, kobieca, ale nadal mocno osadzona w tradycji
- słyszymy.
Uwagę Ewy Rubasińskiej-Ianiro przyciągnęły też dodatki, które wybrała księżna - Kate założyła historyczny ametystowy sautoir należący do Królowej Matki, prezent ślubny z 1923 roku od królowej Alexandry. Centralnym elementem jest duży ametyst w kształcie serca, otoczony diamentami, zawieszony na trzech sznurach pereł i uzupełniony mniejszymi ametystami. I właśnie to serce jest tu niezwykle wymowne. Nie jako dosłowna wiadomość "dla Meghan", bo byłaby to już nadinterpretacja, ale jako element wizualnego języka: tradycja, ciągłość rodziny, kobiecość i dosłownie symbol serca - interpretuje ekspertka.
Bianka przed pierwszą randką, nie wiedziała, czym zajmuje się Chajzer. "Myślałam, że jesteś..."
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Kinga Duda miała brać udział w kolizji drogowej. Są nowe ustalenia w sprawie
Rzadko widzimy Martę Nawrocką w takim wydaniu. W Nowym Jorku porzuciła eleganckie kreacje
Polskie aktorki potwierdziły, że są w związku. "Propaganda miłości"
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Ed Sheeran załamał się na scenie. "Czuję, jakby przyjaciele, rodzina, odwracali się ode mnie"
Prokop rozbił bank. Jednym wpisem wyśmiał afery o "Lalkę" i "Nigdy w życiu"