Ed Sheeran załamał się na scenie. "Czuję, jakby przyjaciele, rodzina, odwracali się ode mnie"

Wokół amerykańskiej trasy koncertowej Eda Sheerana pojawiły się kontrowersje po tym, jak Macklemore został z niej usunięty na skutek okazania wsparcia Palestynie. Teraz brytyjski muzyk nie krył emocji na scenie i wyznał, jak cała sytuacja się na nim odbiła.
Ed Sheeran załamał się na scenie. 'Czuję, jakby przyjaciele, rodzina, odwracali się ode mnie'
fot. X.com/TheTNHoller

Ed Sheeran mierzy się obecnie z dużym kryzysem wizerunkowym. Zaczęło się od tego, gdy oficjalnie podano, że Macklemore został usunięty z jego trasy koncertowej. Raper podczas występu na stadionie MetLife w New Jersey wypowiedział hasła o "wolnej Palestynie", a na telebimach wyświetlono zdjęcia pokazujące skalę zniszczeń w Strefie Gazy. Macklemore ujawnił, że Ed Sheeran otrzymał następnie ultimatum od Roberta Krafta (amerykańskiego biznesmena żydowskiego pochodzenia), do którego należy jeden ze stadionów. Miał usunąć rapera z trasy albo nie mógłby na nim wystąpić. Podobnie postąpili inni właściciele obiektów. Po tym, jak Macklemore został usunięty z trasy Sheerana, zrezygnowali za to kolejni artyści. 19 września Ed Sheeran zagrał koncert w Filadelfii już po całym skandalu, a na scenie wygłosił emocjonalne przemówienie.

Zobacz wideo Skandaliczne zachowanie w Parlamencie. Śmiał się podczas debaty o Strefie Gazy

Ed Sheeran płakał na scenie. "Czuję, jakby przyjaciele, rodzina i znajomi odwracali się ode mnie"

Ed Sheeran przyznał, że cała sytuacja jest dla niego niezwykle trudna. Trasa wiąże się także ze stratami finansowymi, bo ceny biletów na rynku wtórnym gwałtownie spadły. - W takich sytuacjach człowiek przekonuje się, kto jest jego prawdziwym przyjacielem. To był dziwny tydzień. Mam wrażenie, że wszystko potoczyło się błyskawicznie. Gdzieś z tyłu głowy miałem wyniki sprzedaży biletów na ten koncert - nie widziałem anulacji, widziałem ludzi, którzy kupowali wejściówki. Wszyscy namawiają mnie, bym odwołał występ - powiedział.

Czuję, jakby przyjaciele, rodzina i znajomi odwracali się ode mnie. Ale gdy patrzę na to, co czeka mnie pod koniec tygodnia, widzę 50 tysięcy ludzi, którzy mnie nie opuścili. Ludzie mogą mówić, co chcą, ale ja robię to dla was. Kocham was. Kocham to, co robię

- zapewniał dalej przed zgromadzonym tłumem.

Ed Sheeran zabrał głos w sprawie sytuacji w Strefie Gazy

Ed Sheeran dodał, że nigdy nie chciał być muzykiem - aktywistą. - Ta sytuacja postawiła mnie w samym środku ważnej i burzliwej dyskusji na temat wolności słowa oraz najbardziej złożonej kwestii politycznej na świecie - przyznał. Wokalista dodał, że chciał, aby jego muzyka łączyła, a nie dzieliła. Artysta odniósł się także do sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. - To, co dzieje się w Strefie Gazy, jest katastrofalne, nieuzasadnione, nieproporcjonalne - powiedział także podczas koncertu.

Więcej o: