Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią o faworyzowaniu Kuny. Terrazzino: To jest bardzo trudne

Po ostatnim odcinku "Tańca z gwiazdami" widzowie zarzucili jurorom przyznanie zbyt wysokich ocen Izabeli Kunie i Michałowi Bartkiewiczowi. O to, czy jury rzeczywiście przymyka oko na błędy aktorki, zapytaliśmy tancerzy poprzednich edycji show.
Stefano Terrazzino o występie Izabeli Kuny w 'Tańcu z gwiazdami'
Stefano Terrazzino o występie Izabeli Kuny w 'Tańcu z gwiazdami', KAPiF

20 września mogliśmy śledzić trzeci odcinek "Tańca z gwiazdami" z gościnnym udziałem Maryli Rodowicz, która dołączyła do jury. Z programem pożegnali się Matteo Brunetti i Izabela Skierska, którzy za cha chę otrzymali 30 punktów. Najwyższe oceny i aż 41 punktów za jive'a dostali Helena Englert i Roman Osadchiy. Większe poruszenie w komentarzach wzbudziła jednak samba w wykonaniu Izabeli Kuny i Michała Bartkiewicza oceniona na 35 punktów. "Iza super, ale taniec mega słaby. Mało tu samby" - możemy przeczytać wśród komentarzy.

Zobacz wideo Jak ocenia jej udział w show?

Izabela Kuna jest faworyzowana w "Tańcu z gwiazdami"? Tak widzi to Stefano Terrazzino

Podobnych głosów, zwracających uwagę, że nie był to najlepszy występ aktorki, jest zresztą więcej. Pojawiły się też opinie, że jury faworyzuje Izabelę Kunę, a za taniec otrzymała zbyt wysokie noty. "Dla mnie to nie było wcale wow i takie fajne, punktacja dziś trochę poszybowała nie tak, jak trzeba", "Bardzo lubię panią Izę i pana Michała, ale w stosunku do innych par punktacja dla tej pary wydaje się zawyżona" - piszą widzowie.

Stefano Terrazzino, poproszony przez nas o komentarz w sprawie, zauważa, że "Taniec z gwiazdami" nie jest turniejem tańca. - Sam organizuję turnieje, również Pro-Am [forma tańca, w której parę tworzy profesjonalista oraz amator - przyp. red.], i tam zasady są zupełnie inne: mamy kategorie wiekowe, poziomy zaawansowania i oceniamy przede wszystkim to, co widzimy na parkiecie. Tutaj wszyscy są trochę wrzuceni do jednego worka - mówi nam tancerz.

- Jedna osoba jest młodsza, druga starsza, jedna miała wcześniej kontakt z ruchem, druga zaczyna praktycznie od zera. Do tego dochodzi osobowość, charyzma, historia uczestnika i cały proces, który widzimy przez kolejne odcinki. To jest program rozrywkowy, więc juror siłą rzeczy bierze pod uwagę szerszy obraz - podkreśla Terrazzino.

Zdaniem tancerza z tego powodu nie można stwierdzić, że wyższe noty jurorów muszą oznaczać, że ktoś jest faworyzowany. - Juror musi sobie znaleźć pewien klucz: ocenić nie tylko, gdzie ktoś jest dzisiaj technicznie, ale również z jakiego miejsca wystartował i jaki zrobił postęp. I to jest bardzo trudne, bo te pary są po prostu nieporównywalne jeden do jednego - tłumaczy.

Stefano Terrazzino zaznacza również, że samba jest bardzo wymagającym tańcem. - Potrzebuje rytmiki, miękkości i specyficznej pracy ciała, której osoba bez doświadczenia tanecznego nie nauczy się w kilka dni - mówi nam. - Z fragmentu, który widziałem, Iza bardzo dużo nadrabia charyzmą, osobowością i radością z tańca. I to naprawdę działa - dodaje tancerz.  Terrazzino dopatrzył się jednak kilku problemów w występie aktorki. - Gdybym miał wskazać, czego mnie osobiście trochę brakowało, to właśnie większej swobody ruchu, miękkości i rytmiki charakterystycznej dla samby. Chciałbym zobaczyć momentami trochę mniej kontroli, a więcej puszczenia ciała i takiego tanecznego szaleństwa - wylicza.

Czy sam tancerz przyznałby Izabeli Kunie 35 punktów? - Nie chciałbym przeliczać tego na punkty po obejrzeniu tylko fragmentu. Natomiast rozumiem zarówno widzów, którzy patrzą przede wszystkim na technikę i mówią: "to było za dużo", jak i jurorów, którzy patrzą na całość, progres i osobowość uczestnika. To są po prostu dwa różne sposoby patrzenia na ten sam występ - podsumowuje.

 

Blanka Winiarska zwraca uwagę na energię na parkiecie

O komentarz do występu Izabeli Kuny i Michała Bartkiewicza poprosiliśmy również Blankę Winiarską, instruktorkę i tancerkę, która występowała w "Tańcu z gwiazdami" od 2005 do 2011 roku. Jej zdaniem na parkiecie było widać przede wszystkim radość i świetną zabawę. - Od pierwszych chwil można było poczuć, że zarówno gwiazda, jak i tancerz naprawdę czerpią przyjemność z tego występu. Uśmiech, swoboda i pozytywna energia - a przecież właśnie taki charakter powinna mieć samba - mówi nam Blanka Winiarska.

- Bardzo podobał mi się lekki bounce w ciele, tak charakterystyczny dla brazylijskiej samby. Izabela nie tylko wykonywała kroki, ale przede wszystkim starała się oddać charakter tego tańca i stworzyć razem z Michałem prawdziwe widowisko - dodaje tancerka.

Zdaniem Blanki Winiarskiej jest jednak kilka elementów technicznych, nad którymi trzeba byłoby popracować. - Ale pamiętajmy, że to dopiero początek tanecznej przygody. Technika wymaga czasu, wielu godzin treningów i coraz większej świadomości własnego ciała. Dajmy więc Izabeli szansę, aby mogła stopniowo poznawać tajniki tańca i rozwijać swoje umiejętności. Jestem przekonana, że czas spędzony na parkiecie zaowocuje większą swobodą, świadomością ruchu i coraz lepszą techniką - tłumaczy.  - Na tym etapie najważniejsze jest jednak to, że w tej sambie była radość, energia, uśmiech i dobra zabawa - podsumowuje tancerka.

Więcej o: