Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"

Agnieszka Holland podzieliła się z nami swoim zdaniem na temat zamieszania wokół kontynuacji "Nigdy w życiu". Reżyserka wyznała, czy jej zdaniem produkcja popełniła błąd, nie angażując Joanny Jabłczyńskiej.
Agnieszka Holland, Joanna Jabłczyńska
Fot. KAPiF

W ostatnich tygodniach najwięcej pisało i mówiło się o kontrowersjach wokół kontynuacji "Nigdy w życiu". W powstającym obecnie filmie nie zobaczymy Joanny Jabłczyńskiej, która dwie dekady temu wcieliła się w rolę córki głównej bohaterki. Aktorka nie kryła rozczarowania, gdyż sama chciała powrócić po latach na plan. Co o całym zamieszaniu sądzi Agnieszka Holland? W rozmowie z Plotkiem zabrała głos.

Zobacz wideo Holland o aferze z Jabłczyńską: Może temu reżyserowi nie pasowała...

Agnieszka Holland szczerze o Joannie Jabłczyńskiej i "Nigdy w życiu". "Jest wolne prawo"

- Ostatnio dużo mówiło się o Joannie Jabłczyńskiej, która poskarżyła się w mediach, że nie dostała roli w kolejnej części ekranizacji "Nigdy w życiu". (...) Czy to jest taki obowiązek reżysera produkcji, żeby brać tę samą aktorkę, jeżeli kręcimy kontynuację losów bohaterów? - zapytał Agnieszkę Holland podczas premiery filmu "Hot Spot" reporter Plotka, Marcin Wolniak. Mimo iż reżyserka nie śledziła konfliktu między aktorką a produkcją, ujawniła, jak sama podchodzi do takich kwestii.

Nie znam specjalnie tej historii, nie widziałam "Nigdy w życiu" ani pierwszego, ani kolejnego... ale obowiązku nie ma. To jest nowa produkcja, nowy reżyser prawdopodobnie, nowy scenarzysta, nowe czasy, nowy widz i może temu reżyserowi nie pasowała ta aktorka

- skomentowała Holland. - Jest jego wolne prawo, żeby obsadzać, kogo uważa. Chyba, żeby miała podpisany kontrakt na wszystkie sequele, ale wątpię - podsumowała ceniona reżyserka. 

To o nowych adaptacjach "Lalki" sądzi Agnieszka Holland. "Mam zaufanie"

Poruszenie wśród opinii publicznej wywołała także netfliksowa adaptacja "Lalki" Bolesława Prusa. Choć Holland nie widziała jeszcze serialu, powiedziała nam, co myśli o powstaniu takiej produkcji. - Myślę, że jeśli dzisiaj robić kolejną wersję "Lalki", bo w końcu był i film, i serial, i to takie dość solidne, to ma to sens tylko wtedy, jeżeli się to reinterpretuje. Nie widziałam tego jeszcze, ale mam zaufanie do Pawła Maślony i Pawła Demirskiego, że to jest jakieś. I nie ma sensu robić czegoś, co już było zrobione - skomentowała reżyserka. Na tym jednak nie poprzestała. Więcej przeczytacie w artykule: "Holland zabrała głos w sprawie nowej 'Lalki'. Mówi o jednym problemie".

Więcej o: