Mandaryna komentuje powrót do Wiśniewskiego. "Musieliśmy poczekać 20 lat na to, żeby..."

Mandaryna i Michał Wiśniewski znów są razem. Po 20 latach ich historia zatoczyła koło. Artystka zdradziła, jak dziś wygląda ich miłość i co sprawiło, że postanowili dać sobie kolejną szansę.
Mandaryna
Fot. Redakcja

W programie "Z bliska" Mandaryna w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan wróciła do burzliwej historii swojej relacji z Michałem Wiśniewskim. Opowiedziała o tym, co przez lata ich łączyło mimo rozstania, jak na ponowne zejście się rodziców zareagowały ich dzieci oraz dlaczego dzisiejszy związek tak bardzo różni się od tego sprzed dwóch dekad.

Zobacz wideo Mandaryna komentuje powrót do Wiśniewskiego. "Musieliśmy poczekać 20 lat na to, żeby...

Mandaryna o miłości do Michała Wiśniewskiego. "Musieliśmy chyba 20 lat poczekać"

Mandaryna nie ukrywa, że uczucie, które łączyło ją z Michałem Wiśniewskim na początku lat 2000., było bardzo intensywne. Z perspektywy czasu dostrzega jednak, że oboje byli wówczas bardzo młodzi i nie zawsze potrafili sobie z nim poradzić. - Ta miłość z 2005 roku, ona była ogromna, ale ona była tak duża, że momentami nie umieliśmy jej okiełznać i to było też dla nas po części trochę trudne. Mieliśmy wtedy po 20 parę lat i musieliśmy chyba rzeczywiście 20 lat poczekać na to, żeby się nie minąć i żeby spróbować poznać się na nowo - przyznała.

Choć ich małżeństwo się rozpadło, Wiśniewski przez kolejne lata pozostawał obecny w jej życiu. Łączą ich dzieci, Fabienne i Xavier, zdarzało im się także realizować wspólne projekty. Bywały jednak również okresy, kiedy przez długi czas ze sobą nie rozmawiali. Teraz Mandaryna ma poczucie, że poznaje byłego męża od początku. - To jest ten sam człowiek, a jednak bardzo dla mnie nowy i to jest dla mnie wielka przyjemność - wyznała. Mandaryna dostrzega dziś w partnerze cechy, które ją samą zaskakują. Wiśniewski wciąż jest w jej oczach spontanicznym człowiekiem pełnym energii i pomysłów, ale jednocześnie wniósł do jej życia spokój i porządek. Przyznała, że Michał pomaga jej także w sprawach zawodowych. Możliwość polegania na nim w codziennych sytuacjach jest jedną z rzeczy, które szczególnie docenia w ich obecnej relacji.

Tak dzieci zareagowały na powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego. Kobieta komentuje plotki o ustawce

Para na razie nie mieszka razem. Mandaryna żartobliwie stwierdziła, że dzięki temu są trochę jak nastolatkowie. Wspólne zamieszkanie jest jednak w ich planach. Na tym etapie najważniejsza jest dla nich możliwość znalezienia czasu dla siebie pomiędzy licznymi obowiązkami. Ich dzieci są już dorosłe, dlatego Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała, w jaki sposób rodzice przekazali im wiadomość o swoim powrocie. Okazuje się, że żadnego oficjalnego ogłoszenia nie było. Mandaryna zaznaczyła, że Fabienne i Xavier przez lata mieli dobry kontakt z ojcem. Sama również nie chciała stawać na drodze ich relacji z Michałem, niezależnie od emocji związanych z rozpadem ich związku. Dzisiaj rodzeństwo ma nawet żartować z sytuacji rodziców. Jak opowiadała Mandaryna, śmieją się, że sami mają już 23 i 24 lata, a ich rodzicom ponownie zebrało się "na amory". Jednocześnie cieszą się, że widzą mamę i tatę szczęśliwych.

Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego zbiegł się w czasie z udziałem artystki w "Tańcu z Gwiazdami". To wystarczyło, aby pojawiły się sugestie, że ponowne zejście się jednej z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu początku wieku może być elementem promocji. Piosenkarka odniosła się do tych pogłosek wprost. Jak stwierdziła, wraz z byłym mężem nie byliby nawet na tyle "sprytni", żeby zaplanować podobną akcję. Według niej wszystko po prostu zbiegło się w czasie. - To nie jest marketing. No my naprawdę pokochaliśmy się na nowo. Bez "Tańca z Gwiazdami" i bez tych koncertów, i tyle - podkreśliła. Partner mocno wspiera przy tym artystkę w jej telewizyjnej przygodzie. Kobieta zdradziła, że kibicuje jej, interesuje się przygotowaniami i jest w nie zaangażowany. Jej zdaniem może nawet bardziej od niej stresować się tym, jak poradzi sobie w programie.

Więcej o: