Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym

Rozmowa Mateusza Damięckiego z Jolantą Kwaśniewską znalazła się w jej nowej książce "Twoja (Anty)Bucket Lista. 111 sposobów na powrót do siebie". Aktor ujawnił, o czym najbardziej marzy.
Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym
fot. KAPIF, Instagram.com/mateuszdamiecki

Nowa książka Jakuba B. Bączka i Jolanty Kwaśniewskiej "Twoja (Anty)Bucket Lista. 111 sposobów na powrót do siebie" to pozycja, która ma skłonić czytelników do świadomego podejścia do swoich potrzeb. Ma wywołać refleksje, czy są one tym, czego naprawdę chcemy, a może podążamy za tym, co przedstawia nam kultura masowa i media społecznościowe. W książce znalazła się rozmowa z Mateuszem Damięckim, który opowiedział o swoich pragnieniach. 

Zobacz wideo Kwaśniewska o trudnościach "Pierwszej damy". Wspomniała o mężu i córce

Mateusz Damięcki ma jedno największe marzenie. Mówi o wojnie

Mateusz Damięcki przyznał, że jeśli chodzi o marzenia podróżnicze, są czasem sprzeczne z tym, czego pragną bliscy. Opowiedział też o marzeniach swoich synów. "Marzenia moich dzieci natomiast są bardzo proste: 'Tata, zrób mi tosta'; 'Tata, zagraj ze mną w tę grę'; 'Tata, pojedźmy na mecz'. Jeden z moich synów ma marzenie, żeby zobaczyć konkretnego koszykarza, który kiedyś grał w Polsce, a teraz gra w Niemczech. Dla niego to jest wielkie marzenie. Dla mnie to po prostu znalezienie terminu, sprawdzenie, kiedy gra w Berlinie, kupienie biletu i wyjazd. Organizacja. I będę spełniał marzenia moich dzieci tak długo, jak tylko będę mógł. Dopóki sami nie dojdą do momentu, w którym spełnienie marzenia i dla nich stanie się po prostu konkretnym działaniem, założeniem do zrealizowania" - powiedział.

Damięcki marzy o jednym w kontekście swoich dzieci. "O przyszłości bez wojny" - powiedział. Kiedy jego rozmówczyni zauważyła, że to bardzo podstawowe marzenie, rozwinął wypowiedź: "I aż nie mogę uwierzyć, że doszliśmy do momentu, w którym musimy nazywać to marzeniem. Mój czas od dwutysięcznego roku do około dwa tysiące dziesiątego to były dla mnie najpiękniejsze lata dorosłości. Unia Europejska, podróże, wolność. Świat się otwierał. A potem coś zaczęło się zmieniać. Katastrofa smoleńska była dla mnie jakimś symbolicznym momentem - tak jak na Zachodzie World Trade Center... Historia zaczęła przyspieszać. Nagle znowu żyjemy w czasach, w których podstawowe marzenie to pokój".

Mateusz Damięcki martwi się o przyszłość synów

Mateusz Damięcki w rozmowie w książce "Twoja (Anty)Bucket Lista. 111 sposobów na powrót do siebie" przyznał, czego obawia się w dzisiejszym świecie. "Patrzę też na moich synów i chciałbym, żeby nie zwariowali od natłoku informacji. Boję się internetu. Boję się mediów, boję się sztucznej inteligencji. Tego wszystkiego, co jest dobrodziejstwem i przekleństwem jednocześnie" - wyznał. Zdarza się, że syn aktora przychodzi z zajęć i nie zna wszystkich gier i innych rzeczy, o których rozmawiają rówieśnicy. "(...) Ja mu jeszcze nie pozwalam, a on czuje się wyobcowany. Chce być w tej grupie. Chce używać tych samych słów. Widzę, jak jest mu trudno. I serce mi się kraje, bo nie wiem, co z tym zrobić" - wyznaje Damięcki. Powiedział, że to jedno z jego marzeń, aby wiedzieć, kiedy reagować w kontekście swoich dzieci, a kiedy odpuścić.

Więcej o: