Wielu obcokrajowców decyduje się na przeprowadzkę do Polski, chętnie dzieląc się przemyśleniami na temat życia w naszym kraju. Irlandka Lauren Simmons zamieszkała w Warszawie i chętnie opowiada o tym, jak się jej mieszka w stolicy. Niedawno podzieliła się z obserwatorami w mediach społecznościowych spostrzeżeniami na temat jedzenia. Jedno z popularnych dań, które jadamy na śniadanie, bardzo ją zaskoczyło.
Na jednym z nagrań Lauren Simmons postanowiła opowiedzieć fanom polskim jedzeniu, które miała okazję skosztować i ją zaskoczyło. - Oto polskie jedzenie, o którym nigdy w życiu nie pomyślałabym, że może mi smakować - zapowiedziała. Jednym z dań, które ją zaskoczyło, były pierogi z mięsem. - Wiem, że to naprawdę niezdrowe, ale podsmażam je na patelni, a potem dodaję do nich trochę Almette i są absolutnie przepyszne - przyznała. Irlandka następnie wspomniała o omlecie w słodkiej odsłonie. Na początku nie była przekonana co do tego pomysłu, ale ostatecznie śniadaniowe danie ją zachwyciło. - Pomyślałam: "O mój Boże, absolutnie nie!". Ale zjadłam taki (...) i zostałam fanką - skomentowała.
Influencerka odniosła się również to kwestii... kanapek! W Irlandii robi się je zupełnie inaczej niż w Polsce. - Kanapka wcale nie jest tutaj kanapką. To po prostu kromka chleba z dodatkami na wierzchu i tyle. Nie ma drugiej kromki na górze - zwróciła uwagę Simmons.
Modelka postanowiła wyjawić fanom, co w Polsce najbardziej ją zachwyciło. - Oto cztery rzeczy, które Polska całkowicie mi zepsuła - zapowiedziała na wstępie. - Zasady korzystania z sauny i higiena są niesamowite. Każdy ma własny ręcznik. Zasady są bardzo rygorystyczne, co jest świetne. Naprawdę mi się to podoba - doceniała. Irlandka jest również fanką kart sportowych, które dają dostęp do wielu obiektów. -Po prostu przykładasz kartę do czytnika i możesz korzystać z danego obiektu. Kartę otrzymuje się za pośrednictwem pracodawcy. Dla mnie jest to bardzo wygodne, ponieważ często pracuję w różnych miastach - zauważyła.
Influencerka zachwycała się dostępnością warzyw i owoców, a wyjście do sklepu spożywczego jest dla niej zawsze ekscytujące. Simmons doceniła również komunikację publiczną. - Kiedy jeździłam pociągiem z Manchesteru do Londynu do pracy, zawsze wybierałam ten najwcześniejszy, bo byłam pewna, że będzie opóźniony. W Polsce ani razu nie trafił mi się spóźniony pociąg - zaznaczyła.
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym
Rafał Brzozowski zaśpiewał głosem Zbigniewa Wodeckiego, a widzowie oniemieli. "To aż niemożliwe"
Marcela Leszczak nie lukruje rzeczywistości przed rozwodem z Koterskim. "Rozpadam się w mak"
Chajzer broni podcastu z Bianką. "Nie podobała mi się narracja ubezwłasnowolnionej 19-latki"
Ohme broni Szelągowskiej. Mówi o "paleniu na stosie". Dalej jeszcze mocniej. "Nie widzę w tym problemu"
Chajzerowie ledwie wzięli ślub, teraz wspólny wywiad w TV. Od razu padło niewygodne pytanie
Podróżnik z Indii odwiedził Polskę i nie krył zaskoczenia. "Nie tego się spodziewałem"
Szokujące wyznanie brata księżnej Diany. Twierdzi, że król Karol III miał romans z kamerdynerem