Irlandka spróbowała polskich dań. To ją najbardziej zaskoczyło. "Pomyślałam: Absolutnie nie!"

Lauren Simmons to Irlandka, która od kilku miesięcy mieszka w Polsce. Influencerka opowiada o tym, co ją zaskakuje w naszym kraju. Ostatnio spróbowała jedno z popularnych dań śniadaniowych.
Irlandka spróbowała polskich dań. To ją najbardziej zaskoczyło. 'Pomyślałam: Absolutnie nie!'
Fot. Instagram/@lauren_simss

Wielu obcokrajowców decyduje się na przeprowadzkę do Polski, chętnie dzieląc się przemyśleniami na temat życia w naszym kraju. Irlandka Lauren Simmons zamieszkała w Warszawie i chętnie opowiada o tym, jak się jej mieszka w stolicy. Niedawno podzieliła się z obserwatorami w mediach społecznościowych spostrzeżeniami na temat jedzenia. Jedno z popularnych dań, które jadamy na śniadanie, bardzo ją zaskoczyło.

Zobacz wideo Moran ocenia rynek polskiej gastronomii. "Zmiana totalna"

Influencerka z Irlandii skosztowała tego dania. Była bardzo zdziwiona

Na jednym z nagrań Lauren Simmons postanowiła opowiedzieć fanom polskim jedzeniu, które miała okazję skosztować i ją zaskoczyło. - Oto polskie jedzenie, o którym nigdy w życiu nie pomyślałabym, że może mi smakować - zapowiedziała. Jednym z dań, które ją zaskoczyło, były pierogi z mięsem. - Wiem, że to naprawdę niezdrowe, ale podsmażam je na patelni, a potem dodaję do nich trochę Almette i są absolutnie przepyszne - przyznała. Irlandka następnie wspomniała o omlecie w słodkiej odsłonie. Na początku nie była przekonana co do tego pomysłu, ale ostatecznie śniadaniowe danie ją zachwyciło. - Pomyślałam: "O mój Boże, absolutnie nie!". Ale zjadłam taki (...) i zostałam fanką - skomentowała.

Influencerka odniosła się również to kwestii... kanapek! W Irlandii robi się je zupełnie inaczej niż w Polsce.  - Kanapka wcale nie jest tutaj kanapką. To po prostu kromka chleba z dodatkami na wierzchu i tyle. Nie ma drugiej kromki na górze - zwróciła uwagę Simmons. 

Irlandka zachwyca się polską komunikacją publiczną. To ją zaskoczyło na saunie 

Modelka postanowiła wyjawić fanom, co w Polsce najbardziej ją zachwyciło. - Oto cztery rzeczy, które Polska całkowicie mi zepsuła - zapowiedziała na wstępie. - Zasady korzystania z sauny i higiena są niesamowite. Każdy ma własny ręcznik. Zasady są bardzo rygorystyczne, co jest świetne. Naprawdę mi się to podoba - doceniała. Irlandka jest również fanką kart sportowych, które dają dostęp do wielu obiektów. -Po prostu przykładasz kartę do czytnika i możesz korzystać z danego obiektu. Kartę otrzymuje się za pośrednictwem pracodawcy. Dla mnie jest to bardzo wygodne, ponieważ często pracuję w różnych miastach - zauważyła. 

Influencerka zachwycała się dostępnością warzyw i owoców, a wyjście do sklepu spożywczego jest dla niej zawsze ekscytujące. Simmons doceniła również komunikację publiczną. - Kiedy jeździłam pociągiem z Manchesteru do Londynu do pracy, zawsze wybierałam ten najwcześniejszy, bo byłam pewna, że będzie opóźniony. W Polsce ani razu nie trafił mi się spóźniony pociąg - zaznaczyła. 

Więcej o: