Główny Inspektor Farmaceutyczny odpowiada Dodzie. "Prokuratura decyduje samodzielnie"

Doda usłyszała zarzuty w sprawie jej suplementów - "żelków na Hashimoto". Teraz do całej sprawy odnieśli się również przedstawiciele Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
Doda
Fot. KAPiF

29 lipca rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, iż Doda usłyszała zarzuty w związku z toczącym się w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ w Warszawie postępowaniem przygotowawczym. Sprawa dotyczy możliwego złamania art. 130 ustawy Prawa farmaceutycznego. Podczas gdy artystka zdążyła już odnieść się do oświadczenia prokuratora, głos zabrała także przedstawicielka Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Zobacz wideo Natsu komentuje wyrok Wardęgi. Od razu zadzwoniła do Dubiela

Główny Inspektorat Farmaceutyczny komentuje sprawę Dody

"W maju 2025 r. Główny Inspektor Farmaceutyczny, wypełniając swoje ustawowe obowiązki wyrażone w art. 304 k.p.k., zgodnie z którym, organy administracji publicznej mają obowiązek zawiadomienia organów ścigania, jeśli powezmą uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, przekazał prokuraturze rejonowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego w art. 130 ustawy - Prawo farmaceutyczne" - przekazała w oświadczeniu dla Plejady rzeczniczka prasowa GIF Olga Sierpniowska. Przedstawicielka instytucji odniosła się dalej do słów piosenkarki, która twierdziła, iż Inspektorat "naciskał na prokuraturę, mimo że nie widział przesłanek ku temu, żeby postawić zarzuty".

"Główny Inspektor Farmaceutyczny nie miał i nie ma wpływu na decyzje procesowe podejmowane przez prokuraturę, w tym na wszczęcie postępowania, ocenę zgromadzonego materiału dowodowego ani przedstawienie zarzutów. Nie posiadamy również wiedzy, na jakiej podstawie pani Dorota Rabczewska twierdzi, że prokuratura 'nie widziała przesłanek' do prowadzenia sprawy" - poinformowała dalej rzeczniczka.

Rzeczniczka GIF ujawnia więcej szczegółów sprawy

Przedstawicielka GIF odpowiedziała również na słowa dotyczące faktu, iż producent produktu nie usłyszał zarzutów w tej sprawie. "Główny Inspektor Farmaceutyczny nie występuje przeciwko przedsiębiorcom z pozwami. W przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa organ kieruje zawiadomienie do właściwej prokuratury. Podstawą takiego działania może być przypisywanie suplementowi diety właściwości produktu leczniczego, mimo że produkt ten nie spełnia wymagań przewidzianych dla produktu leczniczego" - wyjaśniła rzeczniczka.

"Organy ścigania samodzielnie podejmują dalsze decyzje. W treści wspomnianego zawiadomienia wskazano, że opisane zachowania były podejmowane przez panią Dorotę Rabczewską we współpracy i w porozumieniu z przedsiębiorcami: spółką, która sygnowała swoją firmą przedmiotowe suplementy diety i prowadziła sklep internetowy służący ich reklamie i sprzedaży, oraz spółką wskazywaną jako podmiot powiadamiający w odniesieniu do tych produktów. (...) O tym, komu i na jakiej podstawie zostają przedstawione zarzuty, decyduje samodzielnie prokuratura" - dodała Olga Sierpniowska.

Więcej o: