Prowadzi kontrowersyjne show i zdradza, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. "Widz często nie wie"

Julia Oleś udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała, jak zachowują się uczestnicy popularnego show. Okazuje się, że nie wszystko jest przeznaczone dla oczu widza.
Julia Oleś
Fot. KAPIF; Kadr z programu 'Magia nagości'

"Magia nagości" trafiła do Polski w 2021 roku i dotychczas wyprodukowano cztery sezony produkcji. Trzy pierwsze prowadziła Beata Olga Kowalska, a gospodynią ostatniego została Julia Oleś. Okazuje się, że prezenterka poprowadzi piątą odsłonę formatu. Teraz opowiedziała, co dzieje się za kulisami show. 

Zobacz wideo Błażej Król o programie „Azja Express": naszą bronią było ukulele

Julia Oleś zdradza tajemnice kontrowersyjnego show

Julia Oleś w rozmowie z Plejadą, została zapytana o to, jak wyglada produkowamnie odcinków programu i jak wygląda praca na planie. Zanim jednak przeszła do meritum, przyznała, że wiele szczegółów musi zachować dla siebie (zapewne zobowiązuje ją do tego umowa). "Dzieje się strasznie dużo. Bardzo żałuję, że niektórych ploteczek nie mogę zdradzić, bo czasami na planie dzieją się kosmiczne rzeczy" - zaczęła.

Po chwili uchyliła jednak rąbka tajemnicy. "To, czego widz często nie wie, to to, że faktycznie jeden blok trwa niespełna pół godziny - cały odcinek trwa godzinę i wtedy mamy dwóch bohaterów w każdym takim odcinku. Natomiast kręcimy każdy taki blok trzy godziny, czasami cztery. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu" - powiedziała. W tym samym wywiadzie zdradziła, jak na planie zachowują się uczestnicy show. 

Bardzo wiele rzeczy nie trafia na antenę. To też sprawia, że podejście bohaterów do samego wystąpienia w odcinku zmienia się przez ten cały czas. Na koniec są już naprawdę oswojeni, zmęczeni, już nie czują tremy. Niektórzy po prostu chcą sobie już usiąść, ogrzać się albo napić herbaty

- wyznała. Oleś powiedziała również Plejadzie, że na planie produkcji, między uczestnikami zawiązują się prawdziwe przyjaźnie. 

Joanna Oleś napisała książkę. Nie spodobała się bratu Kamila Durczoka

Kamil Durczok po rozstaniu z Marianną Dufek na krótko związał się z Julią Oleś. Gdy ten związek przeszedł do historii, blogerka napisała książkę ''Każdego szkoda'', w której przedstawiła związek młodej dziewczyny ze starszym mężczyzną. Zapewniała, że główny bohater jest zmyśloną postacią, jednak wiele osób zauważyło w nim powiązania z dziennikarzem. Dominik Durczok w rozmowie z "Faktem" ostro skrytykował dzieło Oleś. Zarzucił blogerce, że ta próbowała wypromować się na związku z jego bratem. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Więcej o: