12 września TVP wyemitowała pierwszy odcinek 17. edycji "The Voice of Poland". Nową członkinią jury jest legenda polskiej sceny muzycznej - Edyta Bartosiewicz. Zasiadła obok Kuby Badacha, Michała Szpaka oraz Tomsona i Barona. Jest też Anna Karwan, która prowadzi "Comeback stage" i może przywrócić do programu osoby, które nie dostały się dalej. W pierwszym odcinku nie brakowało pięknych głosów, a co więcej myślę, że obecny skład jury również zadowoli widzów, jak i uczestników.
W pierwszych odcinkach "The Voice of Poland" oglądamy przesłuchania w ciemno - jurorzy siedzą w specjalnych fotelach i słyszą jedynie głos występujących na scenie uczestników. Ich wygląd poznają dopiero, gdy się odwrócą, chcąc przyjąć uczestników do swojej drużyny. Jak to zwykle bywa w programach tego typu, nie zabrakło wyciskających łzy historii uczestników.
Można przypuszczać, że Edyta Bartosiewicz przyciągnie przed ekrany nowych widzów albo tych, którym już mógł trochę znudzić się program - w końcu emitowany jest od 2011 roku. Widać również, jak bardzo cenią sobie wokalistkę uczestnicy - ci, którzy wybrali jej drużynę, nie kryli, że to spełnienie marzeń. O pierwszego z nich, Jarosława Webera, który 25 lat temu wygrał "Drogę do gwiazd", walczyło całe jury. On jednak bez żadnych wątpliwości zdecydował się na drużynę Bartosiewicz. Nic dziwnego, bo piosenkarka ma ogromne doświadczenie i może wiele dać tym, którzy dopiero chcą rozwijać karierę muzyczną. A jak ocenia uczestników w "The Voice of Poland"? Jej opinie są wyważone, dla każdego z uczestników ma dobre słowo i cenne wskazówki - umie z klasą powiedzieć, co jest ich mocną stroną, a nad czym muszą jeszcze popracować. Bartosiewicz nie próbuje zwracać na siebie uwagi, czy robić show - jako artystka z takim doświadczeniem i renomą nie musi już od dawna tego robić.
To, jaką klasę i wrażliwość ma Edyta Bartosiewicz, pokazało także jej zachowanie, gdy jedna z uczestniczek nikogo z jury nie zachwyciła na tyle, ktokolwiek się odwrócił w fotelu. Artystka w rozmowie z Tomsonem i Baronem przyznała, że jest jej bardzo trudno, bo chciałaby chociaż się z nią przywitać. - Zabrakło mi tego kontaktu, szacunku okazanego osobie, która przyszła i chciała coś nam dać - wyznała.
Widzowie bardzo ciepło przyjęli Edytę Bartosiewicz w roli jurorki. "Świetnie się stało, że jest nową trenerką, to chyba najlepszy skład trenerów ze wszystkich edycji", "Edyta zbiera same perełki", "Wspaniały głos i jeszcze trafił do Edyty. Jest mi tak super, oglądając ją jako trenerkę! Mega wybór" - napisała jedna z internautek, komentując występ Jarosława Webera.
Oglądając program, a także patrząc po głosach widzów, wiele wskazuje na to, że to jedno z najlepiej dobranych składów jury - merytoryczny Kuba Badach, Baron i Tomson dodający luzu, pełen ekspresji Michał Szpak i Edyta Bartosiewicz, wnosząca spokój, ale i ogromne doświadczenie.Pamiętajmy jednak, że to dopiero pierwszy odcinek "The Voice of Poland" w takim składzie - dopiero bitwy i odcinki na żywo pokażą, jak Edyta Bartosiewicz odnajdzie się w kolejnych etapach programu i jakie relacje wytworzą się między jurorami.
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"
Najpierw Madzia z Sosnowca, teraz Kołodziejczak. Tak zmieniał się Krzysztof Rutkowski
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Rozumie zachowanie Jabłczyńskiej? Zdradza prawdę o castingach
Księżna Kate musiała podać swój zawód. Aż trudno uwierzyć, co wpisano w dokumentach
Wspomina współpracę z Dodą. Ujawniła, jak to naprawdę wyglądało
Syn Magdaleny Zawadzkiej zakochał się w słynnej aktorce. Reakcja matki mówi wszystko
Chcą zakazać telefonów w lokalach. Restaurator zwraca uwagę na jedno. "To już chyba zbyt mocne"