13 września Karol i Marta Nawroccy wzięli udział w Dożynkach Prezydenckich, które odbyły się w Tryńczy na Podkarpaciu. Uroczystości rozpoczęła polowa msza święta, podczas której ks. abp Adam Szal poświęcił dożynkowe wieńce oraz chleb symbolizujący tegoroczne plony. Następnie para prezydencka wręczyła wyróżnienia dwunastu grupom wieńcowym. Dożynki są wydarzeniem o wyjątkowym, odświętnym charakterze, dlatego uwagę zwracały nie tylko oficjalne wystąpienia i tradycyjny ceremoniał, lecz także stroje prezydenta i pierwszej damy. O ocenę stylizacji Marty i Karola Nawrockich poprosiliśmy więc stylistkę Ewę Rubasińska-Ianiro.
Ekspertka w rozmowie z Plotkiem zwróciła uwagę przede wszystkim na zmianę, która zaszła w sposobie budowania wizerunku pierwszej damy. Jej zdaniem tym razem Marta Nawrocka postawiła na prostotę i dobrze przemyślaną konstrukcję. - Marta Nawrocka udowodniła dziś, że największym wrogiem jej stylu bywa… nadmiar pomysłów. Ale tą stylizacją definitywnie wróciła do swojego lepszego ubraniowego instynktu. I tym razem naprawdę trudno się przyczepić - zaznaczyła.
Zdaniem Ewy Rubasińskiej-Ianiro kluczowe znaczenie ma fason sukienki. - Na dożynki wybrała fason, który robi dokładnie to, co powinien: buduje sylwetkę, ale jej nie przebiera. Zaznaczona talia, mocniejsza linia ramion i lekko rozkloszowany dół to konstrukcja bardzo bliska tej, którą często widzimy u Kate Middleton. U Kate taki krój dodaje kobiecych proporcji bardzo szczupłej, chłopięcej sylwetce. U Marty Nawrockiej przede wszystkim porządkuje proporcje i podkreśla talię - zauważyła.
Nie bez znaczenia pozostaje również kolor stylizacji. Jasny, ciepły odcień dobrze wpisuje się w charakter uroczystości, a jednocześnie - jak zauważyła stylistka - nie sprawia wrażenia przesadnie oficjalnego.
Duży plus także za kolor. Ciepły, jasny odcień jest świeży, miękki i idealnie pasuje do charakteru dożynek - elegancki, ale bez pałacowego zadęcia. To kolor, który ociepla wizerunek i skraca dystans
- podkreśliła. Rubasińska-Ianiro zwróciła także uwagę na fryzurę Marty Nawrockiej. Tym razem, jej zdaniem, uczesanie dobrze współgrało z prostotą stroju i dodało stylizacji kobiecości. - I wreszcie fryzura. Tym razem zrobiła naprawdę dobrą robotę: miękka, kobieca forma włosów przełamała lakoniczność stroju i nadała całości bardziej kobiecy charakter - oceniła.
Najciekawszy wniosek ekspertki dotyczy jednak nie samej stylizacji pierwszej damy, ale sposobu, w jaki prezentowała się ona u boku męża. Jej zdaniem tym razem stroje Marty i Karola Nawrockich stworzyły spójną całość - bez konieczności dosłownego dopasowywania kolorów.
Ale najlepszy efekt powstał gdzie indziej. Po raz pierwszy mam wrażenie, że Marta i Karol Nawroccy naprawdę wyglądają jak para także wizerunkowo. Nie przez identyczne kolory, tylko przez wspólny poziom elegancji i formalności
- wyjaśniła w rozmowie z Plotkiem. I właśnie prostota okazuje się, zdaniem ekspertki, największą siłą tej stylizacji. - Czyli jednak można. Mniej kombinowania, więcej dobrego kroju i pierwsza dama od razu wygląda znacznie bardziej przekonywująco - podsumowała.
Zrobiła sobie zęby w Turcji. Szok, co się stało w samolocie. "Właśnie mi odpadły"
Aż tylu widzów Książulo stracił przez pizzę. "Nie ma co zamiatać sprawy pod dywan"
Szósty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Tomasz Ciachorowski kupił stumetrowe mieszkanie na Sycylii w cenie kawalerki w Warszawie. Przed tym ostrzega
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon
Patrycja Markowska o niecodziennej sytuacji. Chodziło o ojca. "Zastanawiałam się, czy mnie to zabolało"
Englert wskoczyła na stół, a Wieniawa piała z zachwytu. W komentarzach wrze
Hugh Jackman apeluje do fanów po diagnozie raka. Chodzi o jeden nawyk
Lewandowska nagrywała relację. Nagle wypaliła do córki. "Nie możemy pokazywać takich rzeczy"