Zillmann zalała się krwią na planie "Azji Express". Widzów zszokowało coś innego

W "Azji Express" nie brakuje wielkich emocji. W drugim odcinku show doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem Katarzyny Zillmann.
Katarzyna Zillmann
Fot. KAPiF, Instagram.com/azjaexpress_tvn

"Azja Express" jest od kilku lat jednym z najpopularniejszych programów w polskiej telewizji. W każdej edycji w gronie uczestników możemy oglądać największe gwiazdy. W niedawno rozpoczętym sezonie znaleźli się wśród nich: Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki, Małgorzata Socha i Mariusz Szydeł, Mateusz Banasiuk i jego siostra Aldona, Błażej Król i Robert Krawczyk, Zoja Skubis i Maria Jeleniewska, Michał Danilczuk z bratem Pawłem oraz Adam Naruciak Zimmermann i Jakub Dezydery Stulin. Drugi odcinek show przyprawił widzów o sporo emocji. 

Zobacz wideo Zillmann i Lesar miały problemy przez czułości w Azji? Krzan mówi, jak było

"Azja Express". Katarzyna Zillmann zalała się krwią. Janja Lesar wciąż wykonywała zadanie

W wyemitowanym 12 września epizodzie nie brakowało szokujących scen. Najpierw kierowca duetu Danilczuków został potrącony, jedynie, by chwilę później w niebezpiecznej sytuacji znalazła się również Katarzyna Zillmann. Jak się okazało, wioślarka została uderzona w głowę klapą bagażnika, gdy wraz z Janją Lesar próbowała wydostać z niego swoje rzeczy. - Chyba leci mi krew, czuję - powiedziała Zillmann, kładąc się na ziemi. Niebawem na planie pojawił się lekarz, który opatrzył uczestniczkę.

W tym samym czasie partnerka wioślarki nie przerwała zadania, którym miały się zająć w tym momencie. Lesar próbowała nawet zaangażować w nie Zillmann, która stała obok z opatrunkiem na głowie. Zachowanie tancerki bardzo nie spodobało się internautom. "Miałam Janję za rozsądną, dojrzałą kobietę...", "Zachowanie Janji szok", "Janja największe zaskoczenie - na minus" - mogliśmy przeczytać pośród komentarzy.

 

To one opuściły "Azję Express" jako pierwsze

W drugim odcinku programu doszło również do pierwszej eliminacji. Duet, który pożegnał się z "Azją Express" miał najgorzej poradzić sobie tym razem z zadaniami. Okazało się, że były to właśnie Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Jako nagrodę pocieszenia, para otrzymała jednak od prowadzącej Izabelli Krzan dziesięć tysięcy złotych. 

Widzowie podzielili się po tym werdykcie. Część osób żałuje, że duet odpadł tak szybko, podczas gdy inni od początku nie mieli pokładać nadzieje w wioślarce i tancerce. 

Więcej o: