Farna zasłabła w programie. Potrzebna była pomoc medyków. "Każdy ma swoje granice"

Ewa Farna potrzebowała fachowej pomocy medycznej na planie czeskiego show. Piosenkarka zabrała już głos i wyjaśniła, co się stało.
Ewa Farna potrzebowała pomocy medyków
Fot. KAPIF; ewa_farna93/Instagram

24 września czeskie media rozpisywały się o trudnej sytuacji na planie ich głośnego show "SuperStar" i jednocześnie martwiły się o stan Ewy Farnej. Wszystko dlatego, że wokalistka gorzej poczuła się podczas nagrań do piątego odcinka show, który będzie miał swoją premierę w przyszłym tygodniu. 

Zobacz wideo Ewa Farna podcina włosy w środku nocy

Ewa Farna źle się poczuła. Na miejscu pojawili się medycy

Ewa Farna jest związana z czeskim programem typu talent show - "SuperStar", w którym zasiada w jury. Okazuje się, że podczas nagrywania piątego odcinka formatu musiała opuścić studio, bo nie miała sił i czuła, że zasłabnie. W sieci pojawiły się już fragmenty formatu, na których widać, jak o własnych siłach wychodzi ze studia, a później zdążają do niej medycy. Czeski portal stars24.cz podał z kolei, że "nagle zasłabła z wyczerpania".

Farna zdążyła już poinformować, co się wydarzyło i co wpłynęło na jej gorszy stan zdrowia. Okazuje się, że piosenkarka była przemęczona, bo na nagrania show przybyła kilka dni po trzech dużych koncertach, które dała w Czechach na stadionie Eden. 

Odcinki castingowe programu SuperStar kręcono kilka dni po moich trzech koncertach w Edenie. Chyba myślałam, że jestem niezniszczalna, że dam radę wszystko ogarnąć. Niestety, a może na szczęście, każdy ma swoje granice i podczas kręcenia dopadło mnie wyczerpanie. Perpetuum mobile w praktyce

- powiedziała Ewa Farna w wywiadzie dla telewizji Nova i podziękowała kolegom z jury "SuperStar", że pracowali w okrojonym składzie. - Cieszę się z tej lekcji, cieszę się, że chłopaki poradzili sobie beze mnie, i jeszcze raz im za to dziękuję - podkreśliła. 

Reżyser programu o sytuacji Ewy Farnej

Głos w sprawie zabtał też reżyser i producent kreatywny programu "SuperStar" Pepe Majeský. -Nagrywanie castingów jest bardzo intensywne, trwa wiele godzin i stanowi wyzwanie dla całego zespołu. Dlatego najważniejsze było dla nas, żeby Ewa miała czas na odpoczynek i regenerację - uspokajał mężczyzna. Majeský dodał, że rozumie, że Farna potrzebowała przerwy. - Jej koledzy z jury świetnie poradzili sobie z tą sytuacją i szybko ją zastąpili. Musieliśmy co prawda improwizować na bieżąco i dostosować do tego sposób podejmowania decyzji. (...) Cieszę się, że mogliśmy kontynuować nagrania, a jednocześnie zapewnić jej czas, którego w tamtej chwili potrzebowała" - czytamy jego wypowiedź na czeskim portalu extra.cz.

Więcej o: