Gwóźdź Rogalskiej, pęknięte spodnie Prokopa i złe szyny. Tych spektakularnych wpadek telewizyjnych nie da się zapomnieć

Telewizja na żywo pamięta wiele spektakularnych wpadek. Gwóźdź wbity w rękę Marzeny Rogalskiej, spodnie Marcina Prokopa, które pękły w kroku i szyny, które według reporterki TVP Info były złe - to tylko niektóre z nich.

Telewizja rządzi się swoimi prawami, a zwłaszcza ta prowadzona na żywo. Siłą rzeczy niezaplanowane sytuacje się zdarzają. Czasami są to jednak wpadki tak spektakularne, bądź też zabawne, że na trwałe zapisują się w historii telewizji, a internet żyje nimi przez lata. Przypominamy kilka z nich.

Zobacz wideo Paulina Krupińska zdradza swoje wpadki z "Dzień dobry TVN". "Uwielbiam być królową memów"

Sebastian Karpiel-BułeckaTVP zaliczyła wpadkę na Festiwalu w Opolu. Widzowie szybko wyłapali błąd

Gwóźdź wbity w dłoń Marzeny Rogalskiej

Ten moment trudno wymazać z pamięci. Podczas jednego z odcinków "Pytania na śniadanie" w 2016 roku Marzena Rogalska i Tomasz Kammel gościli niejakiego Pana Ząbka. Zabawny mężczyzna określał siebie jako magika. Do jednej ze sztuczek postanowił zaprosić gospodynię programu. Niestety wtedy przestało już być zabawnie, magii też zabrakło. Ogromny gwóźdź z impetem został wbity w otwartą dłoń Marzeny Rogalskiej, która zawyła z bólu. Wszystko to na oczach milionów telewidzów. Mina Kammela? Bezcenna. Mogło skończyć się poważnym uszczerbkiem na zdrowiu i trwałym kalectwem, na szczęście nic poważniejszego się nie wydarzyło. Nie wiemy, co obecnie czaruje Pan Ząbek, ale też niespecjalnie chcemy wiedzieć. 

 

Szyny były złe. Podwozie też 

Reporterka TVP Info, która opowiada o przyczynach wykolejenia pociągu - to już klasyka gatunku. Być może to stres spowodował, że dziennikarka kompletnie nie wiedziała, o czym mówić telewidzom podczas relacji na żywo. Język wypowiedzi też nie był zbyt merytoryczny. Tę wpadkę wielu wspomina z uśmiechem.

Najprawdopodobniej, albo szyny, które nie były... nie są równe, albo po prostu, tak jak mówiłam we wcześniejszym wejściu, szyny były złe, a podwozie, podwozie, podwozie... podwozie też było złe - powiedziała rozkojarzona Ewa Michalska.
 

Kto wygrał opolskie Debiuty? Kinga Kwiecień nie wiedziała

Swego czasu prezenterka Kinga Kwiecień była twarzą Telewizji Polskiej i relacjonowała 57. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. Podczas wejścia na żywo dziennikarka zmieszała się i pomyliła nazwiska laureatów konkursy Debiuty. 

Nagrodę im. Anny Jantar zdobył Kamil Czeszel. Nagrodę publiczności zdobyła Izabela... Czeszel. Przepraszam. Izabela... To był wyjątkowy wieczór - oznajmiła Kinga Kwiecień.

Dziennikarka próbowała ratować sytuację przyklejonym do twarzy uśmiechem, ale na niewiele to się zdało. 

Kinga KwiecieńKim jest Kinga Kwiecień? Zaliczyła wpadkę na żywo w Opolu, rozmawiała z "projektantem" Christianem Paulem

Kura narobiła na stół. Program się skończył, niesmak pozostał

W 2017 roku telewizyjna Jedynka emitowała poranny program "Dzień dobry, Polsko!". Format furory nie zrobił i szybko zdjęto go z anteny, ale widzowie zapamiętali go ze względu na kurę o imieniu Adrian. Podczas nagrania kura przechadzała się po stole w studiu i załatwiła na oczach tysięcy telewidzów. Adrian był zapowiadany jako "kura, który znosi złote jaja", ale nie z tego został zapamiętany. 

ScreenScreen Fot. Screen programu 'Dzień dobry, Polsko!'

Prokop z dziurą w spodniach, Wellman pęka ze śmiechu

Marcin Prokop i Dorota Wellman to jeden najzabawniejszych duetów w historii polskiej telewizji. Tym razem jednak to oni zanosili się ze śmiechu na antenie. Wszystko przez rozerwane w kroku spodnie dziennikarza. Problem był spory i prowadzący "Dzień dobry TVN" musieli wzywać na pomoc tajemniczego Wieśka. Domyślamy się, że to tzw. "złota rączka" na planie. 

 

Marcin Prokop i Dorota WellmanProkop zaliczył wpadkę w "DDTVN". Nie wiedział, że ma włączony mikrofon

Conrado Moreno wjechał w publiczność. "O ku**a, przepraszam"

To miał być spektakularny wjazd do studia na motorze w wykonaniu przystojnego Hiszpana. I rzeczywiście był spektakularny. Conrado Moreno stracił jednak kontrolę nad pojazdem i wjechał w publiczność programu "Europa da się lubić". Celebryta w emocjach użył też niecenzuralnych słów.

O ku**a, przepraszam, jesteście cali? - dopytywał publiczności Conrado Moreno.
 

telewizyjne wpadki"Czary-mary, twoja stara to twój stary" i wściekła Werner na wizji to dopiero początek

Więcej o: