Maryla Rodowicz zawsze funkcjonowała w szybkim tempie, zarówno na scenie, jak i poza nią. Jej relacje były pełne emocji, pasji i trudnych wyborów. Związki z silnymi osobowościami oznaczały napięcia oraz konieczność podejmowania decyzji wpływających na życie prywatne, o czym wspominała w książce "Wariatka tańczy".
Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski poznali się na początku lat 70., gdy oboje znajdowali się na szczycie kariery. Połączyła ich namiętność, wspólne zainteresowania i potrzeba życia bez kompromisów. Sprawiło to, że szybko stali się jedną z najczęściej komentowanych par w kraju. Relacja rozwijała się intensywnie i przyciągała zainteresowanie mediów.
Z czasem coraz wyraźniej dawały o sobie znać różnice w trybie życia. Częste wyjazdy artystki i narastające napięcia utrudniały budowanie wspólnej codzienności. Związek nie wytrzymał próby czasu. Jedna osobista tragedia pogłębiła emocjonalny dystans. Rozstanie miało dla obojga poważne konsekwencje.
W trakcie związku z Olbrychskim w życiu Maryli Rodowicz pojawił się Andrzej Jaroszewicz, syn ówczesnego premiera. Zainteresowanie artystką ze strony wpływowego mężczyzny stało się źródłem plotek i napięć, które szybko dotarły do jej partnera. Sprawa wzbudziła duże emocje w środowisku artystycznym. Konflikt pomiędzy aktorem a Jaroszewiczem przeszedł do legendy tamtych czasów. Zazdrość i impulsywne zachowania doprowadziły do otwartego starcia. Wydarzenie zbiegło się w czasie z narastającym kryzysem w związku Maryli i Daniela. Romans z Jaroszewiczem był krótki, lecz wyjątkowo głośny.
Po burzliwych relacjach Maryla Rodowicz związała się z Krzysztofem Jasińskim, reżyserem i twórcą teatru. Początkowo relacja była spokojniejsza, oparta na wzajemnym wsparciu obu stron. Z tego związku pochodzi dwójka jej dzieci, a macierzyństwo wyraźnie zmieniło życiowe priorytety artystki. Relacja trwała kilka lat i pozwoliła jej odnaleźć równowagę między karierą a domem. Rozpadła się, gdy piosenkarka przeprowadziła się do Warszawy, a Jasiński pozostał w Krakowie, wspominała na łamach Vivy. Związek zakończył się, ale tym razem pozostawił trwałą więź rodzinną. Macierzyństwo stało się jednym z kluczowych doświadczeń w jej życiu i miało wpływ na kolejne decyzje.
W 1986 roku Maryla Rodowicz wyszła za Andrzeja Dużyńskiego, przedsiębiorcę i menedżera. Małżeństwo trwało ponad 30 lat i uchodziło za wyjątkowo trwałe na tle świata show-biznesu. Z tego związku pochodzi syn Andrzej, a artystka przez lata łączyła intensywną pracę z życiem rodzinnym.
- Słyszę, że zdarzają się związki, w których, jak to się mówi, mąż idzie w szkodę, potem wraca, a żona go przyjmuje, wybacza mu, wracają do siebie. Ja nie umiałabym tak jak owe kobiety przyjąć męża i udawać, że nic się nie stało. Mam inną naturę - komentowała rozstanie w rozmowie z dziennikarzami "Zwierciadła".
Po wielu latach drogi małżonków ostatecznie się rozeszły. Mimo rozstania etap pozostaje ważną częścią jej biografii. Właśnie z Andrzejem Dużyńskim była związana najdłużej. Od ślubu do rozwodu minęło 35 lat. Po zakończeniu małżeństwa artystka ponownie skupiła się głównie na pracy.
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu
Edward Linde-Lubaszenko nie chciał spisywać testamentu. Zależało mu tylko na jednym
Marta Nawrocka nie chce już dłużej czekać. W działaniu ma wsparcie syna
Tak mieszkają Boczarska i Banasiuk. Spójrzcie na pstrokaty sufit z czerwonymi łańcuchami
Kubacki wystąpił w "Dzień dobry TVN" i nagle stało się to. Jego córki zrobiły show
Nowy spot Nawrockiego wygląda jak zapowiedź filmu Vegi? Ekspert: Prezentuje się niczym Półbóg
Małgorzata Rozenek-Majdan odsunęła się od kościoła. Miała ku temu ważny powód
Joanna Brodzik rozprawiała o życiowych zmianach. Nagle wypaliła. "Jestem wolna i..."
"Dzień dobry TVN" eksperymentuje z nowymi prowadzącymi. Dereszowska zaskoczyła mnie najbardziej