Prokurator powrócił do sprawy Michaela Jacksona. Jego słowa szokują

Proces przeciwko Michaelowi Jacksonowi odbył się w 2005 roku. W nowym dokumencie na ten temat głos zabrał prokurator, który wciąż wierzy w winę gwiazdora.
Michael Jackson
Fot. Andrzej Iwańczuk / Agencja Wyborcza.pl

W 2003 roku Michael Jackson usłyszał siedem zarzutów dotyczących molestowania dzieci i dwa zarzuty podania środka odurzającego w celu popełnienia przestępstwa. W 2004 roku pojawiło się kilka dodatkowych zarzutów, w tym jeden dotyczący spisku na temat uprowadzenia i więzienia dziecka. Jednym z poszkodowanych był Gavin Arvizo - chłopiec, który podczas procesu w 2005 roku zeznawał w sprawie. Po ponad 20 latach powrócono do tamtych wydarzeń za sprawą nowego dokumentu "The Trial".

Zobacz wideo Echa dokumentu o Jacksonie. Radio BBC nie gra jego muzyki

Proces przeciwko Michaelowi Jacksonowi powraca. Prokurator zabrał głos

Jedną z osób, które wypowiadają się w nowym materiale na temat procesu, jest były starszy zastępca prokuratora okręgowego hrabstwa Santa Barbara Ron Zonen. Jak się okazuje, mężczyzna do dziś wierzy w winę piosenkarza, który przed laty został jednak uniewinniony. Zdaniem Zonena, Jackson powinien wówczas zostać skazany na 20 lat więzienia. - Z punktu widzenia oskarżenia wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z pedofilem - i był to pedofil, który mógł niemal bezkarnie wykorzystywać dzieci - skomentował w programie prokurator. Zonen uważa, że Jackson uniknął kary przez swój status gwiazdy oraz światową sławę. 

Publiczny wizerunek Jacksona opierał się na tym, że "po prostu kochał dzieci" i próbował przekonać ludzi, że jest współczesnym Piotrusiem Panem. Ale Piotruś Pan nie istnieje. On zawsze szukał dziecka, które mógłby ostatecznie zaprosić do swojego łóżka - dodał prokurator, odnosząc się m.in. do dokumentu "Living With Michael Jackson" o życiu wokalisty.

Prawnik rodziny Jacksonów odpiera zarzuty

W dokumencie "The Trial" głos zabrał także Raymond Hultman - jeden z ławników, który uczestniczył w procesie Jacksona. Jak się okazuje, ma on podobne zdanie, co Ron Zonen. - Naprawdę uważałem, że Michael Jackson molestował dzieci. Myślałem tak wtedy i nie zmieniłem zdania do dziś. Nadal tak uważam, ale musiałem dać Michaelowi Jacksonowi kredyt zaufania - stwierdził Hultman.

Brian Oxman - prawnik rodziny Jacksonów, zaprzeczył przy tym wszystkim zarzutom Zonena. Podkreślił on, że dokumenty obrony dowiodły niewinności muzyka oraz wskazywały na próbę "wymuszenia".

13 czerwca 2005 roku odbyła się ostatnia rozprawa z udziałem Michaela Jacksona. Ława przysięgłych oczyściła muzyka ze wszystkich dziesięciu zarzutów: siedmiu dotyczących molestowania nieletnich, dwóch dot. podania nieletniemu środków odurzających i jeden zarzutu dot. uprowadzenia chłopca i jego rodziny. 

Więcej o: