Robert Mazurek wyprawił urodziny. Zaprosił polityków i dziennikarzy. Były też gwiazdy. Wiemy, gdzie się bawili. To wyjątkowe miejsce

Urodziny Roberta Mazurka były huczne. Na imprezie zjawiła się cała masa polityków. Niestety, niektórzy z nich powinni być w tym czasie w pracy.

Gdy w piątek do pustej sali sejmowej przemawiał m.in. szef NIK Marian Banaś, politycy partii rządzącej, jak również opozycji bawili się w najlepsze podczas 50. urodzin Roberta Mazurka. Na imprezie nie brakowało również innych dziennikarzy, a także gwiazd. Wśród nich znalazł się odtwórca roli Jarosława Kaczyńskiego z serialu "Ucho Prezesa".

'Ucho prezesa 14' - kadrPolacy pokochali ?Ucho Prezesa?. Czy władza będzie próbowała zakończyć jego emisję?

Robert Mazurek wyprawił urodziny. Było dużo polityków i gwiazd 

We wtorek dziennik "Fakt" opublikował szeroką relację na temat 50. urodzin dziennikarza Roberta Mazurka, które świętowane były w ubiegły piątek. Redaktor znany z ciętego języka i dosadnych ripost w stosunku do polityków zaprosił ich na imprezę. Jak tłumaczył później na Twitterze, wśród gości było również wielu artystów. Na zdjęciach mogliśmy dopatrzyć się Roberta Górskiego, znanego widzom z serialu "Ucho Prezesa". Wcielał się w nim nie tylko w prezesa Prawa i Sprawiedliwości, ale również w Donalda Tuska. Na urodzinach kolegi dziennikarza bawił się świetnie.

Robert Mazurek urodzinyRobert Mazurek urodziny FAKT

Robert Mazurek zaprosił polityków, dziennikarzy, gwiazdy i znajomych do lokalu znajdującego się przy ulicy Spokojnej 15 w Warszawie. To wyjątkowe miejsce na gastronomicznej mapie stolicy, które mieści się w zabytkowym kompleksie budynków, należących do Akademii Sztuk Pięknych. Goście Roberta Mazurka, a była ich ponad setka, mogli bawić się na ogromnym dziedzińcu i pod namiotami, gdzie serwowano przeróżne napoje oraz dania. Na bogato, ale do tego akurat politycy zdążyli się już przyzwyczaić.

 

Sporą część gości stanowili politycy różnych partii, co jest dość niepokojące, ponieważ w tym czasie w sejmie prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś składał raport z działalności swojego urzędu za ubiegły rok. Obecni na imprezie: Borys Budka, Władysław Kosiniak-Kamysz, Tadeusz Cymański, czy Marek Suski starali się tłumaczyć, jakie obowiązki wypełniali tego dnia. Jak im wyszło?

Zobacz wideo Kaja Godek w ogniu pytań z zakresu wiedzy o UE. "Proszę nie robić ze mnie głupiej"

 Borys Budka

Miałem prace związane z przygotowaniem konwencji. Zajmowaliśmy się tym wspólnie z posłami Siemoniakiem i Neumannem.

Władysław Kosiniak-Kamysz

Tego dnia miałem inne zadania, kilkukrotnie zabierałem głos, musiałem doprowadzić do porządku posła Brauna. Poza tym jedna osoba nie może zajmować się wszystkim.

Tadeusz Cymański

Byłem już zapoznany ze wszystkimi komentarzami w tej sprawie. Dlatego nie chcę wyjaśniać przyczyn swojej nieobecności w Sejmie

Marek Suski

Nie było mnie w Sejmie, bo miałem inne obowiązki.

Jak wynika z ich wypowiedzi, nikt nie napomknął o urodzinach Mazurka, a także o raporcie Banasia. Przykre. 

Więcej o: