W USA ostro walczą o Lewego. "Pokazali budynek, w którym Ania ma mieć studio fitness"

Czyżby rodzinę Lewandowskich czekała niebawem przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych? Jak wynika z medialnych doniesień, Amerykanom bardzo zależy, aby piłkarz dołączył do klubu Chicago Fire.
Anna i Robert Lewandowscy
Fot. Instagram/annalewandowska

Odkąd Robert Lewandowski ogłosił decyzję o odejściu z FC Barcelony, nie ustają spekulacje na temat tego, gdzie będzie kontynuował sportową karierę. 12 czerwca Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl. informował, że piłkarz leci do Stanów Zjednoczonych, aby rozpocząć rozmowy z władzami klubu Chicago Fire. "Fakt" 13 czerwca rano opublikował zdjęcia Lewandowskiego z lotniska Chicago-O’Hare. Z kolei dziennikarz sportowy Roman Kołtoń na platformie X opisał, jak miały wyglądać szczegóły rozmów Lewego z władzami klubu. "Słyszę, że już pierwsza prezentacja Amerykanów dla Roberta Lewandowskiego spowodowała, że Polakowi szczęka opadła" - czytamy.

Zobacz wideo Tak został pożegnany przez kibiców

Anna Lewandowska skusi się na wyjazd razem z Robertem?

Gdy w mediach pojawiały się pierwsze doniesienia, że Robert Lewandowski ma rozważać transfer do do Arabii Saudyjskiej, posypały się pytania o jego rodzinę. Jak wiadomo, Anna Lewandowska bardzo ceni życie w Barcelonie, gdzie dodatkowo rozwija swoje studio fitness i siłownię. Jak podaje Roman Kołtoń, władze amerykańskiego klubu miały pomyśleć również o tym. "Amerykanie byli niesamowicie profesjonalni. Pokazali, gdzie są i co chcą osiągnąć. Robertowi pokazali nawet budynek, w którym Ania ma mieć swoje studio fitness. Szkoły dla dzieci? A jakże" - czytamy we wpisie.

Dziennikarz przekazał również informacje na temat rzekomej umowy, na którą mógłby liczyć Lewandowski. "Kontrakt piłkarza? 15 mln euro rocznie, a z premiami nawet 20 mln. Długość umowy? 2, a nawet 3 lata, ponieważ nowy obiekt - w centrum Chicago - ma zostać otwarty w 2028 roku" - pisze na platformie X.

"Włochy na dziś mało prawdopodobne. Opcja w Turcji padła (kandydat, który chciał Lewandowskiego w Fenerbahce, padł w wyborach), a Arabia Saudyjska to… zagadka. Jakby się wstrzymali z gigantycznymi stawkami, a jeśli iść na Bliski Wschód, to stawka musi być bajeczna. To może jednak 'amerykański sen' RL9?" - podsumowuje Roman Kołtoń.

Anna Lewandowska musiała tłumaczyć się z komentarza

Na początku czerwca Anna Lewandowska podgrzała emocje wokół rzekomej przeprowadzki do innego kraju. Trenerka na swoim profilu opowiedziała na jeden z komentarzy fana, czy "będzie szansa na Turcję". "Będzie Turcja" - odpisała krótko. Jej wpis wywołał lawinę spekulacji na temat transferu jej męża, jednak Lewa szybko wyjaśniła, że doszło do nieporozumienia. "Spokojnie, kochani, tym razem chodziło tylko o mój obóz Camp by Ann w Turcji w hotelu Regnum w październiku (zapisy już wkrótce). Ale przyznaję, internet działa szybciej niż plotki transferowe" - napisała na InstaStories.

Więcej o: