Chłopiec zaczepił Nawrockiego i zapytał o kebaba. Nie takiej odpowiedzi się spodziewał. To nagranie to hit

Karol Nawrocki porozmawiał z młodym TikTokerem, który próbował umówić się z nim na kebaba. Prezydent stwierdził, że wolałby zjeść coś zdrowszego, choć jeszcze niedawno sam zajadał się tureckim daniem.
Karol Nawrocki zapytany o kebab
Fot. TikTok/kacperek_41; TikTok/nawrockipl

W internecie jednym z trendów jest nagrywanie filmików z popularnymi osobami, którym zadaje się "pytanie na ile like'ów coś zrobią". Nie ominęło to również prezydenta, który został zaczepiony przez młodego TikTokera, który opublikował nagranie z tego spotkania w sieci. Postanowił poprosić Karola Nawrockiego o wypad na kebaba, ale polityk nie był skory do zjedzenia tego posiłku, proponując coś zdrowszego. Następnie zaprosił aspirującego influencera do siebie, nie oczekując konkretnej liczby polubień. Głowa państwa chyba zapomniała, że kilka miesięcy temu postanowiła udać się na kebaba w towarzystwie młodych obywateli. 

Zobacz wideo Poszliśmy na najsłynniejszy kebab w Warszawie. Ceny? Tanio nie jest

Karol Nawrocki nie chce iść na kebaba. Wcześniej nie miał z tym problemu

Na ile like'ów pójdzie pan prezydent ze mną na kebaba? - zapytał Karola Nawrockiego Kacper. - Kebaba chcesz zjeść? Zjedzmy coś zdrowego - usłyszał w odpowiedzi. - Nie róbmy like'ów tylko kiedyś po prostu do mnie przyjedziesz, dobra? To się umawiamy - z Jakubem bądź w kontakcie i pójdziemy - dopowiedział prezydent i wskazał na swojego współpracownika.

Przypomnijmy, że we wrześniu zeszłego roku uczniowie z Wolanowa również zapytali, na ile like'ów prezydent pójdzie z nimi na kebaba. Wówczas wdał się z nimi w dyskusję na temat tureckiego dania, przyznając, że najlepszy jest ten z mieszanym mięsem i ostrym sosem. Dodał, że na cztery polubienia przyjedzie zjeść z uczniami kebaba, co nie okazało się sporym wyzwaniem. 

Polityk dotrzymał obietnicy i przyjechał do Wolanowa, gdzie zjadł zapowiadanego już kebaba - oczywiście z mięsem mieszanym i ostrym sosem. Cała wizyta została uwieczniona na nagraniu, które pojawiło się na TikToku prezydenta. "Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie" - przekazał w opisie nagrania, sprytnie ocieplając w ten sposób swój wizerunek. 

Właścicielka kebaba, w którym pojawił się Karol Nawrocki, nie wiedziała o jego wizycie

Anita Nowińska-El Katsha, do której lokalu zawitał prezydent, rzekomo nie miała pojęcia o tym, że jej lokal odwiedzi prezydent. "Wszystko było utrzymywane w tajemnicy. Kancelaria skontaktowała się z rodzicami chłopców, ale prosili, żeby niczego nam nie zdradzali" - przekazała w rozmowie z "Faktem". Zaskoczyło ją to, że przed jej restauracją pojawili się funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa z bronią, którzy najpierw dokonali kontroli lokalu. 

Nowińska-El Katsha twierdzi, że Nawrocki zjadł dużą porcję i dostał "prezydencki" kebab ze specjalnym sosem. "Zajęło mi to dosłownie dwie minuty. Chciałam, żeby był inny niż standardowe kebaby. Wiedziałam, że prezydent lubi ostre smaki, ale nasz ostry sos jest bardzo intensywny, więc połączyłam go z sosem serowym" - relacjonowała w rozmowie z tabloidem. Właścicielka nie chciała, by polityk płacił za danie, ale "wszystko zostało uregulowane". 

Więcej o: