Englert wygra "Taniec z gwiazdami"? Oto, co powiedział nam Maserak

Helena Englert przyciąga uwagę widzów w "Tańcu z gwiazdami", ale czy według Rafała Maseraka jest faworytką do wygrania tej edycji? To powiedział na temat hejterów aktorki.
Englert jest faworytką do wygrania 'Tańca z gwiazdami'? Takie zdanie ma Maserak
Fot. Plotek Exclusive, AKPA

Udział Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami" od początku wzbudzał spore poruszenie w sieci. Internauci twierdzili, że aktorka, która od niedawna próbuje swoich sił w muzyce, dostała się do programu po znajomości. Od lat Helena mierzy się z komentarzami na temat koneksji w show-biznesie jako "nepo baby" - jest bowiem córką Beaty Ścibakówny i Jana Englerta. Aktorka ma za sobą występy w show Polsatu, a my zapytaliśmy jurora "Tańca z gwiazdami", Rafała Maseraka, czy to właśnie Englert jest faworytką 19. edycji. Padło również pytanie o hejt pod adresem aktorki.

Zobacz wideo Helena Englert utarła nosa hejterom? Maserak mówi wprost, czy jest faworytką w "Tańcu z gwiazdami"

Rafał Maserak o Helenie Englert w "Tańcu z gwiazdami". Jest faworytką?

Reporter Plotka, Marcin Wolniak, w rozmowie z Rafałem Maserakiem zwrócił uwagę na to, że Helena Englert po dwóch odcinkach zebrała najwięcej punktów od jurorów wśród uczestników. Na dodatek pokazuje się z dobrej strony, jeśli chodzi o umiejętności taneczne. Czy to właśnie aktorka jest faworytką do wygranej?

- W pierwszym odcinku widzieliśmy osoby, które słabo sobie dawały radę, a dzisiaj zatańczyły o wiele lepiej, więc to się wszystko jeszcze może zmienić. Patrząc z perspektywy dwóch odcinków, no to na równym poziomie jest Helena i idzie cały czas na tym samym etapie, ale jest jeszcze, wydaje mi się, dużo fajnych ludzi, którzy mogą też być na tym samym miejscu - ocenił juror programu. 

Rafał Maserak o hejcie na Helenę Englert. Tak skwitował sprawę

Nasz reporter zwrócił uwagę na hejt, który pada pod adresem Heleny Englert. Tancerz nie krył irytacji komentarzami na temat aktorki. - Osoby, które hejtują, piszą komentarze, niech same staną przed kamerą, niech same się zaprezentują i pokażą, co potrafią - stwierdził. Maserak zwrócił uwagę na swoje doświadczenie. - Zaczynałem swoją przygodę z show-biznesem, z telewizją w czasach, kiedy nie było internetu, ale były brukowce, były różne gazety. Pamiętam, jak chodziłem do sklepu i pani mówiła: "Wie pan co, ja pana nie lubię, bo pan jest taki niemiły". Ja mówię: "Ale pani mnie nie zna, nie rozmawialiśmy jeszcze" i zaczęliśmy rozmawiać. Nagle pani mówi: "Ale pan jest w ogóle innym człowiekiem niż w tej telewizji. Fantastycznie. Uwielbiam już pana". Wdaje mi się, żeby ta osoba, która hejtuje, stanęła naprzeciwko i porozmawiała. Może zmieni zdanie - skwitował juror "Tańca z gwiazdami". 

Więcej o: