Dobrosz-Oracz oburzona na spotkaniu z Morawieckim. "Dlaczego pan cenzuruje pytania?"

Justyna Dobrosz-Oracz po raz kolejny pokazała, że bezkompromisowo podchodzi do polskich polityków. Tym razem dziennikarka pojawiła się na spotkaniu prasowym z Mateuszem Morawieckim.
Justyna Dobrosz-Oracz, Mateusz Morawiecki
Fot. Instagram.com/justynadobroszoracz

Justyna Dobrosz-Oracz jest jedną z najbardziej cenionych polskich dziennikarek. Jak wiadomo, wykazuje się ona często bezkompromisowością, wprost konfrontując się z politykami. Niedawno pojawiła się na spotkaniu prasowym z Mateuszem Morawieckim, gdzie postanowiła zadać byłemu premierowi kilka niewygodnych pytań. Nagranie z wymiany zdań z politykiem zamieściła w sieci.

Zobacz wideo Tym różni się Morawiecki od Kaczyńskiego

Justyna Dobrosz-Oracz nie odpuściła Mateuszowi Morawieckiemu. "Mogę dokończyć pytanie?"

"Próba zablokowania pytania. Mateusz Morawiecki czy Jarosław Kaczyński - kto skłamał?" - napisała pod zamieszczonym 14 września nagraniu Dobrosz-Oracz, nawiązując do momentu ze spotkania z Morawieckim. Na filmiku słyszymy, jak dziennikarka próbuje zadać politykowi pytanie, lecz moderujący przebieg wydarzenia mężczyzna próbuje jej przerwać. - Pan mówił wielokrotnie... ale sekundkę! Tylko dokończę temat Jarosława Kaczyńskiego. Ale dlaczego pan cenzuruje pytania? - skomentowała Dobrosz-Oracz, nie kryjąc zirytowania.

- To tak ma powstać nowa partia, że pan cenzuruje pytania, które są niewygodne dla premiera? Ja bym chciała dokończyć pytanie dotyczące tego, że premier wielokrotnie mówił, że.... ale mogę dokończyć pytanie? - kontynuowała dziennikarka. Ostatecznie sam Morawiecki dopuścił kobietę do głosu. - Mówił pan publicznie, że wielokrotnie ostrzegał pan Jarosława Kaczyńskiego przed kryptowalutami. Prezes Kaczyński mówi publicznie, że to jest nieprawda. Kto kłamie? - zapytała wreszcie polityka. - Prezes przyznaje tutaj mi rację... - odparł Morawiecki. - Jak przyznaje? Mówi, że pan się wybiela - dodała jednak Dobrosz-Oracz. - Zarówno on, jak i ja byliśmy przeciw temu. Po prostu potwierdzam to, że pan prezes był bardzo sceptyczny, ja byłem bardzo sceptyczny i taka jest prawda - skwitował były premier.

Internauci docenili pracę Justyny Dobrosz-Oracz. "Brawo, pani redaktor"

Pod postem dziennikarki prędko zaroiło się od komentarzy internautów. Obserwatorzy Dobrosz-Oracz podkreślili w swoich wpisach, że doceniają pracę, którą wykonuje dla polskiego dziennikarstwa. "Taka dziennikarka to skarb!", "Justynka jak zawsze w formie", "Brawo, pani redaktor", "Jesteś mega. Oby tak dalej" - komentowali użytkownicy.

Więcej o: