Zrzuciła ubrania do reklamy i wybuchła awantura. "Policzek dla każdej kobiety". Sydney Sweeney odpowiada

Aktorka Sydney Sweeney, znana między innymi z serialu "Euforia", pojawiła się w kontrowersyjnym spocie promującym firmę bukmacherską. Sportsmenki są oburzone formą reklamy. Sweeney odpowiedziała na ich komentarze i opublikowała w sieci kolejne zdjęcia.
Sydney Sweeney
Fot. REUTERS/Yves Herman

Sydney Sweeney wystąpiła bez ubrań w nowej kampanii reklamowej firmy bukmacherskiej Novig, której jest inwestorką. Wiele kobiet, zwłaszcza olimpijek i innych sportsmenek, grzmi jednak, że reklama wzmacnia stereotypy, z którymi od dawna walczyły. Teraz gwiazda odpowiedziała na krytykę. 

Zobacz wideo Jędrzejczyk ma problem z pokazywaniem wrażliwej, kobiecej strony w telewizji? "W sporcie nie było na to miejsca""

Sportsmenki z całego świata rozjuszone reklamą z udziałem Sydney Sweeney 

Sydney Sweeney wystąpiła we wspomnianej reklamie w odważnej odsłonie. Jej ciało zakrywają m.in. jedynie piłki do futbolu amerykańskiego (podobnych ujęć z wykorzystaniem sprzętów sportowych jest więcej). Oburzenia reklamą nie kryły między innymi australijska medalistka olimpijska w piłce wodnej Matilda Kearns, była biegaczka olimpijska Hannah Williams, pływaczka Ariarne Titmus i sprinterka Amy Hunt. Sportsmenki zarzucają aktorce poniżanie i seksualizowanie sportu kobiecego. 

Głos w sprawie reklamy zabrała teraz sprinterka Amy Hunt, która w zeszłym miesiącu zdobyła cztery złote medale mistrzostw Europy. 13 września, po zajęciu czwartego miejsca w biegu na 200 m podczas mistrzostw świata w lekkoatletyce, Hunt wprost zwróciła się do aktorki. "Sydney Sweeney, tak właśnie wyglądają kobiety w sporcie. (...) Mięśnie. Ciężka praca, krew, pot, łzy. To piękny wieczór" - podkreśliła. "Kiedy jesteś kobietą uprawiającą sport, nie jest to piękne. Nie jest to życie pełne blasku. Zdecydowanie nie zawsze jest to seksowne. Są też gorsze chwile. Przyjechałam na te mistrzostwa i zaczęła mi się miesiączka, więc nie jest to idealna sytuacja i nigdy nie da się wszystkiego zaplanować" - wyznała. 

Brytyjska złota medalistka olimpijska w kolarstwie Sophie Capewell również ostro skrytykowała reklamę z Sydney Sweeney. "Wyobraźcie sobie świat, w którym seksualizacja nie jest najpopularniejszym sposobem postrzegania kobiet w sporcie" - napisała w mediach społecznościowych. Z kolei czterokrotna mistrzyni olimpijska w pływaniu Ariarne Titmus nie przebierała w słowach. "Nie potrafię opisać, jak bardzo mnie to wkurza, kiedy to oglądam. To nie tylko policzek dla każdej kobiety, która poświęciła swoje życie doskonaleniu swoich umiejętności, lecz także dla każdej kobiety, która czerpie radość ze sportu właśnie z tego, czym on naprawdę jest - z pracy zespołowej, przyjaźni, poświęcenia, doskonałości i jedności" - pisała.

Sydney Sweeney reaguje na krytykę

Sydney Sweeney postanowiła zareagować na krytykujące ją wypowiedzi. Sama nie zdecydowała się jednak napisać nawet krótkiego komentarza na ten temat (czyżby bała się, że zostanie cytowana?). Zamiast tego na Instagramie umieściła okładki magazynu "ESPN", na których znalazły sportsmenki pozujące do odważnych zdjęć, m.in.: Serena Williams, Ronda Rousey, Sue Bird, Megan Rapinoe i Caroline Wozniacki. Wspomniane fotografie sportsmenek zniknęły już z Instagrama aktorki. 

Więcej o: