Ewa Chodakowska została zatrzymana przez ochronę i policję na lotnisku. Mówi o upokorzeniu

Ewa Chodakowska opowiedziała o wyjątkowo stresującej sytuacji na lotnisku. Gdy miała wejść do samolotu zastępczego, odmówiono jej boardingu, a na miejscu pojawiły się służby. Powodem miała być pomyłka obsługi.
Ewa Chodakowska
instagram.com/chodakowskaewa, EastNews

Podróż Ewy Chodakowskiej do Kanady nie rozpoczęła się tak, jak planowała. Wyjazd do Vancouver, który miał być czasem spędzonym z rodziną, szybko zamienił się w serię nieprzewidzianych zdarzeń. Najpierw pojawiły się problemy techniczne z samolotem, a później doszło do sytuacji, która dla trenerki okazała się wyjątkowo stresująca.

Zobacz wideo Doda podglądała campy Lewej i Chodakowskiej? "Głównym problemem tych campów było to..."

Ewa Chodakowska przeżyła koszmar podczas podróży. Na lotnisku pojawiła się ochrona i policja

14 września Chodakowska podzieliła się szczegółami całego zdarzenia w mediach społecznościowych. Z jej relacji wynika, że już pierwszy etap podróży był daleki od spokojnego. Samolot, którym podróżowała, miał usterkę silnika. Pasażerowie musieli więc liczyć się z opóźnieniem, a ostatecznie zdecydowano o zmianie maszyny.

To jednak nie był koniec problemów. Jak twierdzi Chodakowska, w poprzednim samolocie znajdowała się kobieta, która wszczęła awanturę z pilotem. Załoga próbowała uspokoić pasażerkę, a kapitan uprzedzał ją, że jeśli nadal będzie zachowywała się agresywnie, może nie zostać wpuszczona do samolotu zastępczego.

Kiedy pasażerowie rozpoczynali boarding do nowej maszyny, doszło jednak do fatalnej pomyłki. Obsługa lotniska podobno pomyliła Ewę Chodakowską z kobietą, która wcześniej sprawiała problemy. Trenerka została zatrzymana przy bramce i nie mogła wejść na pokład. Sprawa szybko zrobiła się poważna, ponieważ na miejscu pojawiła się nie tylko ochrona, lecz także policja.

Gdy dotarłam do bramki, zostałam nagle zatrzymana i odmówiono mi wejścia. Zjawiła się ochrona, a następnie policja. Musiałam się tłumaczyć przez prawie pół godziny

- relacjonowała Ewa Chodakowska na InstaStories.

Ewa Chodakowska została zatrzymana przez ochronę i policję na lotnisku. Mówi o upokorzeniu

Wyjaśnienie pomyłki nie nastąpiło od razu. Przez kilkadziesiąt minut Chodakowska musiała tłumaczyć służbom, że nie jest pasażerką, której wcześniej dotyczyło ostrzeżenie pilota. Ostatecznie obsługa zorientowała się, że doszło do pomyłki. Trenerka otrzymała przeprosiny, jednak samo zdarzenie mocno odbiło się na jej samopoczuciu. Szczególnie trudne było dla niej to, że cała sytuacja rozgrywała się na oczach innych podróżnych. Osoby czekające na boarding przechodziły obok zatrzymanej Chodakowskiej, co tylko potęgowało jej stres.

Możecie sobie tylko wyobrazić szok na twarzach mojej rodziny, z którą podróżowałam i dla której pomagałam zorganizować tę wycieczkę - nie wspominając o moim stresie i upokorzeniu, gdy cała kolejka do boardingu przechodziła obok, patrząc na mnie zatrzymaną, jakbym zrobiła coś złego

- napisała poruszona trenerka.

Więcej o: