Producenci "Na Wspólnej" postawili odświeżyć czołówkę serialu, który jest emitowany w stacji TVN od 2003 roku. Dotychczas charakterystycznym motywem otwierającym "Na Wspólnej" była piosenka wykonana przez Krzysztofa Krawczyka. W nowej czołówce już nie usłyszymy głosu legendarnego piosenkarza. Część widzów jest bardzo oburzona tym faktem.
Widzowie nową czołówkę serialu mogli zobaczyć po raz pierwszy w odcinku wyemitowanym 14 września. Na facebookowym profilu "Na Wspólnej" pojawił się też wpis z tej okazji. Autorem nowej ścieżki dźwiękowej jest L.U.C. W czołówce możemy zobaczyć dość imponujące kadry Warszawy. Pojawiają się także dobrze nam znani aktorzy: Weronika Dancewicz, Anna Guzik, Jakub Wesołowski, Marta Wierzbicka, Robert Kudelski czy Mieczysław Hryniewicz. Całość utrzymana jest w dość mrocznym anturażu, mamy wręcz poczucie pewnego niepokoju, smutku i powagi.
Trzeba przyznać, że decyzja producentów o tak znaczącej zmianie wizualnej jest zaskakująca, zwłaszcza jeśli zwrócimy uwagę na czas tych zmian. Widzowie dosłownie przed chwilą musieli się bowiem pożegnać z Bożeną Dykiel, która przez lata wcielała się w rolę ikonicznej dla serialu Marii Zięby. To bolesna i odczuwalna strata. Wprowadzanie dodatkowych zmian w tym czasie wprowadza tylko więcej zamieszania.
Głos Krzysztofa Krawczyka w czołówce był charakterystyczny i ważny zwłaszcza dla widzów, którzy śledzą "Na Wspólnej" od samego początku. Pozbycie się przewodniej piosenki to duży błąd, tym bardziej że w zamian otrzymujemy dość nijaki, mało zapamiętywalny i zwracający uwagę motyw muzyczny. Patrząc na tę odświeżoną czołówkę, mam wrażenie, że ktoś założył, żeby całość wypadała bardziej stylowo, nowocześniej, a aktorzy młodziej. Marta Wierzbicka wygląda, jakby grała w reklamie marki odzieżowej, Robert Kudelski jakby grał w "Sukcesji". Gdzieś w tym gubi się klimat, familijny nastrój i poczucie przywiązania do dobrze znanych nam bohaterów. "Wspólna" nagle stała się mniej przyjazna.
Na reakcje widzów nie trzeba było długo czekać. W komentarzach pod wpisem o nowej czołówce na facebookowym profilu "Na Wspólnej" dominuje opinia, że coś tu poszło nie tak. "Piosenka tytułowa "Na Wspólnej" to był przez ponad dwie dekady kultowy motyw tego serialu i kojarzył się z głosem znakomitego muzyka Krzysztofa Krawczyka. Czasami niektórych rzeczy nie powinno się zmieniać. Wielka szkoda", "Nie ma Krzysztofa Krawczyka. Załamka", "Bez jego tytułowej piosenki to już nie to samo" - czytamy. Część widzów zwróciła też uwagę na dobór aktorów, którzy pojawili się w czołówce, a także na tych, których zabrakło. "Brakuje Bergów, Zimińskich, Agnieszki… Z Żanetą mógłby też być Wojtek, a z Moniką senator. Ale mamy Kamillę Baar, której jeszcze nie było w serialu. I nową Edytę Jungowską. Jestem na nie" - czytamy.
Trzeba przyznać, że nie wszystkie zmiany są potrzebne i niekoniecznie w tym momencie. Zapewne do nowej czołówki, do nowej oprawy wizualnej "Na Wspólnej" trzeba się przyzwyczaić, ale na ten moment pozostaje wrażenie, że to, co było dobre gdzieś uleciało, a odświeżona wersja w ogóle nie przekonuje.
Nie żyje żona Witolda Pyrkosza. Spoczęła obok męża
Po aferze w TK posłanka PiS przerobiła polski hymn na cześć Nawrockiego. Biejat: Desperacka próba ratowania prezydenta
Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. "Ciężko jest mówić na głos..."
Miał wizję, więc udzielił ślubu 14-latkowi i dojrzałej kobiecie. Zgotował ludziom piekło, ale twierdził, że to Niebo
Przez 10 lat była pierwszą damą. Wyszło na jaw, jaką ma emeryturę. Z mężem dzieli ją przepaść
Marcin Gortat pokłócił się z urzędniczką o imię syna. Wtedy sięgnął po ostateczny argument
Dziewiąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu?
Przez rok nie czuła miłości do córki. Mówi o pierwszych objawach psychozy poporodowej. "Musiało już zacząć się w szpitalu"
Joanna Krupa odpaliła się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. "Tusk, złaź z drogi"