Lata 90. to czas transformacji, kiedy w Polsce jak grzyby po deszczu pojawiały się nowe biznesy - również te nie do końca legalne. Bo właśnie wówczas przypadały też złote czasy polskich gangów. Handel przemycanym alkoholem i kradzionymi samochodami, wpływy z hazardu czy pracy seksualnej zbudowały wiele fortun polskich gangsterów. Ale jednocześnie stały się zarzewiem wojny o wpływy. Wojny, jak przystało na półświatek, niezwykle krwawej i pełnej ofiar. Jedną z nich padł mężczyzna, który stał na czele trójmiejskiej mafii.
Życie Nikodema Skotarczaka, znanego jako NIkoś, było niezwykle burzliwe i barwne, i stało się też inspiracją dla popkultury. Słynący z zamiłowania do show-biznesu Nikoś zagrał nawet epizod w filmie "Sztos", w latach 80. pełnił też funkcję sponsora klubu piłkarskiego Lechia Gdańsk. A jego spektakularne ucieczki z więzienia przeszły do historii. Ale w 1998 roku polscy gangsterzy zrozumieli, że w półświatku nawet jego król nie może czuć się bezpieczny. Bo wystawne życie króla mafii znalazło swój finał w gdyńskiej agencji towarzyskiej Las Vegas. Do dziś pojawiają się nowe hipotezy na temat prawdopodobnych sprawców i motywów zabójstwa Nikosia.
Urodzony 29 czerwca 1954 roku w Gdańsku Nikodem Skotarczak mawiał ponoć, że "lepiej żyć rok jak tygrys niż sto lat jak żółw". Nie były to puste słowa, bo Nikoś, jak go nazywano, żył szybko i zachłannie. Choć z wykształcenia był ogrodnikiem, nigdy nie pracował w wyuczonym zawodzie. Karierę rozpoczął od pracy jako ochroniarz w trójmiejskich klubach - Lucynka, a następnie Maxim. I właśnie to zajęcie pozwoliło mu zbudować sieć kontaktów, a w przyszłości rozwinąć własny interes. Jeszcze w latach 70. zaczynał jako paser i szybko z Pomorza zwiększył zasięg na cały kraj. Wkrótce skupił się na samochodach, sprowadzanych z Austrii lub Niemiec. To zajęcie wyniosło działalność Nikosia na nowy poziom i szybko doprowadziło go na szczyt. Ale jak w czasach PRL-u udawało się sprowadzać z zachodu auta, i to kradzione? "Ludzie pokroju Nikodema Skotarczaka wywodzili się ze środowiska cinkciarzy i większość z nich w czasach PRL-u była konfidentami służby bezpieczeństwa lub milicji. Skotarczak miał w swoich strukturach byłych esbeków i policjantów, którzy pomagali mu przy legalizacji kradzionych samochodów" - wyjaśnia Krzysztof Wójcik w książce "Mafia na Wybrzeżu".
Auta z Niemiec, marek takich jak Audi, były w Polsce czasów PRL i na początku lat 90. niezwykle chodliwym towarem. A te sprowadzane przez Skotarczaka sprzedawane były między innymi przedstawicielom ówczesnych elit. Jeździli nimi członkowie lokalnych i centralnych struktur PZPR, a także milicjanci, przedstawiciele resortów, hierarchowie kościoła i inni notable. Jednak Polska szybko stała się dla Nikosia zbyt ciasna. Wyjechał więc do Niemiec, gdzie otworzył sklep z elektroniką, który stanowił świetną przykrywkę dla szemranych interesów. Policja szybko jednak zainteresowała się podejrzanym mężczyzną i ludźmi, wśród których się obracał. Ale choć w 1989 roku Nikoś wpadł i trafił do więzienia Berlin-Tegel, nie zagrzał w nim długo miejsca. Uciekł w iście filmowym stylu - w czasie widzenia zamienił się ubraniem z bratem. O tym, że wyrok odsiaduje nie Nikodem, a jego brat, służby zorientowały się dopiero po paru miesiącach. Wówczas skazany był już w Polsce, do której uciekł przez Austrię.
Nikoś miał też niezwykle barwne życie uczuciowe. Zawsze elegancko ubrany, z szerokim uśmiechem na twarzy, podobał się kobietom, a na ślubnym kobiercu stawał aż trzykrotnie. Już w młodym wieku zdecydował się na pierwszy ślub, zorganizowany pośpiesznie, bo jego wybranka była wówczas już w ciąży. Kilka miesięcy po ceremonii Gabriela Lamek urodziła syna. Ale rodzinna sielanka nie potrwała długo, bo zanim Piotr skończył dwa lata, jego mama zmarła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach. Tymczasem Nikoś szybko zapełnił pustkę po ukochanej. Zajęła ją Halina Ostrowska - parę połączył fakt, że oboje byli owdowiali i mieli dzieci z poprzednich małżeństw. Co więcej jednak, Halina była siostrą mężczyzny o dużych wpływach w półświatku. "Piękny Ricardo", bo właśnie o nim mowa, na emigracji w Szwecji założył polsko-jugosłowiański gang.
Znajomość z Ricardem okazała się dla kariery Nikosia kluczowa - pozwoliła mu rozwinąć skrzydła za granicą. Ale z Edytą niemal od początku niezbyt mu się układało. Para została wprawdzie rodzicami córeczki, Natalii, jednak jej narodziny nie zdołały scementować związku. Starsza od Nikosia o osiem lat Halina nie mogła się pogodzić z licznymi zdradami męża. W efekcie 15 marca 1982 roku para się rozwiodła.
Na początku lat 90., kiedy po ucieczce z niemieckiego więzienia ukrywał się przed policją w Krakowie, Nikoś poznał Edytę. Kobieta została jego trzecią i ostatnią żoną. Świadkiem pana młodego był Pershing, król gangsterów z Mazowsza. Para doczekała się dwójki dzieci, ale i to małżeństwo nie było jednak sielanką. Bo już rok po ślubie, w lutym 1993 roku, Skotarczak znów wpadł w ręce policji. Za posługiwanie się fałszywym paszportem i ucieczkę z policyjnego konwoju otrzymał wyrok dwóch lat pozbawienia wolności. I tym razem udało mu się jednak wyjść przed czasem. Już nie dzięki ucieczce - zakład karny opuścił w 1994 roku, oficjalnie za dobre sprawowanie, nieoficjalnie za sprawą sowitych łapówek.
W październiku 1996 roku przed Sądem Wojewódzkim w Gdańsku rozpoczął się kolejny proces Nikosia. Tym razem groził mu poważniejszy wyrok - został oskarżony między innymi o kierowanie grupą przestępczą, zajmującą się kradzieżami samochodów. Ale "król mafii" tym razem nie trafił do więzienia. Żył jak gdyby nigdy nic - w 1997 roku wystąpił w debiucie reżyserskim Olafa Lubaszenki, filmie "Sztos". A rok później stało się coś, czego niemal nikt się nie spodziewał. 24 kwietnia 1998 roku w gdyńskiej agencji towarzyskiej Las Vegas doszło do strzelaniny. Dwóch zamaskowanych mężczyzn weszło do klubu, w którym bawili się Nikoś z żoną oraz jego kolega, również wraz z małżonką. Padły strzały, zdarzenie miało wyglądać na typową egzekucję - do Nikosia mierzono z bliskiej odległości. Żony gangsterów zdołały się schować pod stołami. Sprawcy natychmiast uciekli z miejsca zdarzenia, a ich tożsamość do dziś stanowi znak zapytania.
Teorii na temat sprawców śmierci Nikosia jest wiele. Pojawiła się hipoteza, jakoby zabójstwo zlecić mieli szefowie łódzkiej Ośmiornicy - ponoć gangster przeszkadzał im w zarobieniu 1,5 miliona złotych na porwaniu biznesmena z Opoczna. Ale Nikoś miał też na pieńku z Pruszkowem - miał być dłużny tamtejszym gangsterom sporą sumę pieniędzy. Inna teoria mówi o tym, że wyrok na Nikosia wydał Krakowiak - ponoć Skotarczak planował od niego przejąć narkotykowe biznesy na południu Polski.
Być może jednak trójmiejskiej mafii naraził się "królowi spirytusu" - Carringtonowi z Dolnego Śląska. Jego były wspólnik Lelek wszedł w układ z Nikosiem, co dla Carringtona okazało się niekorzystne. To jednak nie koniec hipotez. Mówiono też o tym, jakoby zabójstwo Skotarczaka miało być skutkiem jego zaangażowania w zabójstwo komendanta głównego policji, generała Marka Papały. A w zeszłym roku reporterzy "Superwizjera" dotarli do niejakiego Dawida, jednego z członków mafii z Zielonej Góry. Jego zdaniem kulisy zabójstwa Nikodema Skotarczaka miał znać Jarosław J., obecnie przebywający w areszcie śledczym. Według Dawida jednym z zabójców Nikosia był mężczyzna o pseudonimie Pasza.
Kontrowersje wzbudziła nie tylko śmierć Nikosia, ale i jego pogrzeb. Proboszcz odmówił bowiem ceremonii pożegnania rodzinie gangstera, jako powód swojej decyzji podając fakt, iż gangster nie zasługiwał jego zdaniem na tradycyjny, katolicki pochówek. W sprawie interweniował sam arcybiskup gdański, Tadeusz Gocłowski - udało się dzięki niemu zorganizować pochówek Skotarczaka.
Życie i zagadkowa śmierć Nikosia do dziś fascynują wielu. W 2022 roku Maciej Kawulski nakręcił film "Jak pokochałam gangstera", w którym w króla gangsterów wcielił się Tomasz Włosok. Swoje wspomnienia wydała także Edyta Skotarczak - napisała książkę "Nikoś: Ruletka życia". O Nikosiu pisał też Tadeusz Batyr - w 2024 roku ujawniono, że pod tym pseudonimem publikował obecny prezydent RP, Karol Nawrocki. W 2018 roku wydał on książkę zatytułowaną "Spowiedź Nikosia zza grobu".
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Po raz pierwszy w historii programu..."
Idolka nastolatek przez dekadę żyła w sekcie. "Hierarchia, ogrom nadużyć, poddani ze wzrokiem manekinów"
Ojciec Łukasza Litewki zwrócił się do Dody. Gwiazda zareagowała. "Bardzo proszę, żeby..."
Poznaliśmy najbogatszą Polkę 2026 roku. Lewandowską i Chodakowską dzieli przepaść
Afera wokół okularów posła w Sejmie. "Kompletny brak odpowiedzialności"
Trump znów przekroczył granicę słowami o Nicki Minaj. "Wyborca ma czuć, że to swój chłop"
Julia von Stein przyłapana przez paparazzi. Stawiła się w areszcie
Anna Lewandowska o życiu w USA. Najgorsze są wieczory. "Wpędzają mnie w gonitwę i stres"
Andziaks wydała oświadczenie ws. poszukiwanego listem gończym ojczyma. Ujawniła, gdzie ma przebywać